Aktualności Prawo 

Rząd Zjednoczonego Królestwa stanął w obronie wychłostanych lesbijek z Malezji

Na początku września przyłapana na stosunku para Malajek została poddana karze chłosty. Rząd Wielkiej Brytanii przejął się sytuacją i stanął po stronie zakochanych.

Mahathir  Mohamad zawiódł

Wiosną premierem Malezji po raz drugi w historii tego kraju został Mahathir bin Mohamad. Początkowo piastował to stanowisko w latach 1981–2003. I Chociaż jego polityczny debiut nacechowany był fundamentalizmem, dyplomowany lekarz z czasem złagodniał i zrezygnował z pewnych restrykcji, stosowanych przez ruchy muzułmańskie, w których się udzielał.

Lokalna społeczność LGBTQ+ liczyła na to, że ta kadencja będzie inna. Z optymizmem czekali na zmianę, jaka miała nastąpić po dziesięciu latach rządów otwarcie homofobicznego Najiba Razak’a. Nadzieje na prowadzenie przez 93-latka bardziej inkluzywnej polityki okazały się płonne.

“Tylko w ostatnich stu dniach widzieliśmy różne typy restrykcji wobec osób LGBT. To bardzo niepokojące” – alarmowała Thilaga Sulathireth.

“Smutny dzień”

Transpłciowa społeczniczka wypowiedziała te słowa  w pierwszym tygodniu września (03.09.2018). Tego samego dnia w stanie Terengganu, na oczach setki osób, wychłostano parę lesbijek. Filantropka osobiście widziała, jak każda z nich przyjęła po sześć ciosów. Była to pierwsza tego typu sankcja wymierzona publicznie. Nie bez przyczyny. Jak przyznali sędziowie, Miała to być “nauczka” nie tylko dla tej dwójki, ale dla całej barwnej grupy malajskiej ludności.

Partnerki zostały ukarane za to, że poddały się miłosnym uniesieniom i kochały się w samochodzie. W pewnym momencie miłą atmosferę zaburzyło nadejście urzędników odpowiedzialnych za przestrzeganie prawa szariatu.

Stosunki płciowe między osobami  tej samej płci biologicznej są w Malezji nielegalne i uważane – podobnie, jak bestialstwo – za naruszenie porządku natury.Każda z zakochanych otrzymała więc wezwanie do zapłaty kwoty o wartości równej 630 funtów (Nieuregulowanie takiego wezwania do zapłaty grozi czteromiesięcznym pobytem w zakładzie karnym). Tęczowa para stanęła też przed lokalnym sądem Szariatu, który orzekł o jej winie. Pomimo sprzeciwu działaczy z Human Rights Watch i kilkudniowego opóźnienia z powodów “problemów technicznych” – wyrok został wykonany.

To przykre “przedstawienie” nie było odosobnionym incydentem. W tym samym miesiącu (18.09.2018) dwudziestu mężczyzn zostało zatrzymanych przez policję w stołecznym (Kuala Lumpur) barze gejowskim “The Blue Boy”. Wszyscy zostali aresztowani z powodu “niedozwolonego zachowania”. Dwa dni wcześniej w miejscowości Seremban dotkliwie pobito transpłciową kobietę. Żaden z siedmiu gapiów nie udzielił jej pomocy.

Trudno się dziwić, że osoby LGBTQ+ nie czują się bezpiecznie. Według Sulathireth możemy już mówić o “sponsorowanych przez stan homofobii i transfobii”, które tylko nasilają dyskryminację i poczucie strachu. Obecnie ludzie związani z kolorowym akronimem są tak przestraszeni, że boją się przebywać w przestrzeni publicznej. Wielu z nich cierpi na depresję i mierzy się z myślami samobójczymi.

“Dodatowy czynnik”

Sprawą 22- letniej Malajki i jej starszej o dekadę sympatii zainteresował się brytyjski minister ds. Zagranicznych i Wspólnotowych, Lord Ahmad z Wimbledonu. Deklarację zatroskania losem dziewczyn zawarł w odpowiedzi na pytanie, jakie zadał mu  podczas obrad Lord Scriven, reprezentant partii liberalno – demokratycznej (sam Ahmad należy do klubu konserwatystów).

“Nasz wysoki komisarz ds. Malezji napisał do szefa resortu Terengganu, aby przekazać brytyjskie poglądy na temat kryminalizacji homoseksualności, wyroku w sprawie kary oraz złożył apelację o ułaskawienie” – zapewniał polityk.

Co więcej, Vicki Treadell podzieliła się swoim rozgoryczeniem na Twitterze. Oficjelka zwróciła uwagę na stały kontakt z administracją i społeczeństwem Malezji w sprawach dotyczących praw człowieka, do których zaliczają się prawa osób nieheteronormatywnych.

Wyraziła też brak zgody Wielkiej Brytanii na wymierzanie kar cielesnych czy stosowanie “jakichkolwiek innych form okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania(…)”. Dodała, iż sprzeciw ten jest aktualny “niezależnie od okoliczności” lub miejsca, gdzie żyje skazana osoba. Czas wychłostania pary kobiet nazwała natomiast “smutnym dniem”.

Zdarzeniem z Terengganu wstrząsnęło też reprezentantami Unii Europejskiej. Za pośrednictwem Treadell oświadczyli, że ukaranie  chłostą zakochanych kobiet było formą tortur. A wykonanie wyroku na oczach innych było “dodatkowym czynnikiem upokarzającym i poniżającym obie kobiety”

Europejscy urzędnicy wezwali Malezję zapewnienia tęczowej społeczności praw człowieka i chronienia ich. Taki obowiązek wynika z międzynarodowych ustaleń przyjętych przez władze wyspy.

“Wartości Azjatyckie”

Mohamad wysłuchał zarzutów i postanowił odpowiedzieć na nie przy pomocy mediów społecznościowych. Sędziwy działacz polityczny opublikował na Twitterze film, w którym krytykuje decyzję linczu na lesbijkach.

Lekarz przyznał, że w opinii jego rządu takie metody faktycznie nie licują z miłosierdziem i sprawiedliwością obiecanymi przez religię Mahometa.

“Działamy tak, jakby w Islamie nie było litości” – podsumował wydarzenia z ubiegłego miesiąca.

Malajski Premier chce udowodnić, że religia wyznawców Allacha nie jest bezwzględna i nie polega na karceniu ludzi w sposób ujmujący ludzkiej godności, bo “nie do tego zachęca Islam”.

Mimo wszystko, polityk nie ma zamiaru zmieniać śladów prawa kolonialnego i depenalizować homoseksualizm kobiet i mężczyzn. Postawa ta wynika z poglądów, jakimi w 1996 r. podzielił się podczas wystąpienia  pt. “wartości Azjatyckie”. Mohamad uczestniczył wtedy w Zgromadzeniu Ogólnym Rady Gospodarczej Basenu Pacyfiku i rozprawiał o aksjologicznych różnicach między kulturą zachodniej i wschodniej części świata.

Za najważniejszą odmienność uznał sposób, w jaki Wschód i Zachód rozwiązują konflikty między prawami grupy przepisami dedykowanymi jednostkom. W opinii seniora wartości, jakimi kierują się Azjaci, niwelują ryzyko zaistnienia problemów, z jakimi borykają się ludzie z Zachodu. W priorytetach zachodnich widzi natomiast potencjał do nauczenia się czegoś nowego. Zaznaczył jednak, że proces naśladownictwa wybranych elementów sposobu życia może nastąpić tylko dobrowolnie, a Zachód nie jest uprawniony do dyktowania mieszkańcom Wschodu swojego kodeksu moralnego.

W podobnym tonie polityk wypowiedział się we wrześniu, gdy tłumaczył, dlaczego kierowane przez niego państwo nie może kolorowych ślubów, ponieważ nieheteronormatywne pary nie są postrzegane jak rodzina.

Sceptykami praw tęczowej społeczności są także inni parlamentarzyści. Minister Spraw Religijnych uważa, że bycie osobą LBTQ+ stoi w opozycji do norm, religii i kultury. Wicepremier chce, żeby jego kolorowi rodacy “trzymali swoją seksualność w sekrecie”, a wiceminister resortu zdrowia jest przekonany, że osoby LGBTQ+  zmagają się z “organicznym schorzeniem”. Mało tego, wiceminister w Departamencie Premiera czuje misję “pomagania” niecispłciowym obywatelom w powrocie do ich “oryginalnych osobowości”, a w “pozwalaniu” innym na bycie kimś transpłciowym upatruje zalążków społecznego chaosu.

Jak myślicie, czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Jeśli tak, to jakie? Jak zwykle zachęcamy do dyskusji.

Źródła: theguardian.comcnn.compl.wikipedia.org, pinknews.co.uk [1][2] fot. zeit.de

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×