Aktualności Lifestyle Prawo 

Ruch Roberta Biedronia zdobywa popularność

Na początku września (03.09.218) Robert Biedroń rozwiał wszelkie wątpliwości i zdradził swój plan: pisanie “nowego rozdziału” w historii Polski. Projekt, który tworzy przy pomocy obywateli i obywatelek już na starcie zyskał 9% w sondażu IBRIS.

“Trudna decyzja”

W pierwszą sobotę września Robert Biedroń obiecał, że w  kolejny poniedziałek (3.09.2018) podzieli się swoją strategią  dalszej działalności. Opublikował też na swoim fanpage’u enigmatyczny materiał wideo, ucięty tuż przed momentem ujawnienia podjętej przez siebie decyzji. Z początkiem kolejnego tygodnia, jeszcze w nocy, zatweetował: “Fama crescit eundo”, co po Polsku oznacza, iż plotka rośnie przez rozchodzenie się. W treści wpisu politolog podkreślił też, że “Kocha Słupsk, podobnie jak Polskę”.

Przed godziną 15.00 na Facebook’u pojawiła się pełna wersja spotu. I wszystko stało się jasne: były prezydent Słupska oficjalnie zrezygnował z kandydowania na drugą kadencję, a teraz  zamierza  – wraz z Polakami i Polkami – stworzyć “ruch społeczny, który odmieni dotychczasową politykę”.

Jak przyznał sam główny zainteresowany, dokonanie tego wyboru nie należało do najprostszych. Robert Biedroń nie chciał jednak rozpocząć kolejnej kadencji, by w pewnym momencie ją przerwać i zostawić Słupszczan oraz Słupszczanki pod dowodzeniem komisarza związanego z PiS. Dlatego też wolał od razu przekazać pieczę nad ratuszem swojej dotychczasowej zastępczyni w osobie Krystyny Danileckiej – Wojewódzkiej.

“Policzmy się!”

Na początku filmowej prezentacji polityk wspomina okres dojrzewania w Krośnie. Wielu mieszkańców tego miasta już na początkowym etapie transformacji ustrojowej musiało radzić sobie samodzielnie. Bohater materiału podkreślił, że lokalna społeczność ma w sobie “niesamowity potencjał”, który zauważył przy okazji ostatniej wizyty w rodzinnych stronach.

“Wiem, że wielu z was tak jak ja nie ma na kogo głosować. Wiem, że jesteście tak jak ja rozczarowani słabością opozycji i wkurzeni odbieraniem nam naszego państwa przez obecną władzę. Mam nieodparte wrażenie, że politycy w Polsce koncentrują się na krytyce siebie nawzajem. Nie widać pomysłu ani wizji przyszłości” – mówił

Wizją Roberta Biedronia, którą zawarł też w swojej ostatniej książce pt. “Nowy Rozdział”, jest stworzenie “kraju dla wszystkich”, gdzie podziały nie niszczą mieszkających nad Wisłą ludzi i nikt nie jest “pozostawiony w tyle”. Dobrze zarządzanej, demokratycznej wspólnoty, której rządzący nie unikają kontaktu z mieszkańcami. Filantrop chce także, by w naszej ojczyźnie przestały królować arogancja, buta, izolacja, “wojna o przeszłość”, “postępujący chaos”. Robert Biedroń zachęca nas do “wykorzystania naszej wspólnej, pozytywnej energii” do tworzenia “skutecznej alternatywy”.

Ta miałaby nieść ze sobą m.in. oszczędność, zgodę, skromność, perspektywy na przyszłość, międzynarodowy szacunek czy życzliwość, której wizjoner poświęcił część rozdziału pt. “Marzenie o Polsce”. Wierzy on bowiem, iż uśmiech i wzajemna serdeczność mogą skłonić nas do ochoczego angażowania się w sprawy ważne dla ogółu. A przecież, jak pewnie pamiętacie z lekcji wiedzy o społeczeństwie, aktywne udzielanie się w życiu miasta, regionu czy kraju jest jednym z filarów społeczeństwa obywatelskiego.

Obecnie były włodarz Słupska  podróżuje po Polsce i przeprowadza “Burze Mózgów” z udziałem Polek i Polaków. Wymienia poglądy na ważne dla swoich gości tematy, a pomysły cieszące się poparciem większości uczestników i uczestniczek (weryfikują to głosowania) zostają zapisane przez nich jako propozycje postulatów “programu dla Polski”. Ci, którzy lub które nie zdążyli przedstawić swojego punktu widzenia, mogą zrobić to za pomocą otrzymanej wcześniej karteczki, którą pod koniec spotkania wrzucają do urny. Efekt końcowy, czyli program swojego ugrupowania gospodarz dyskusji ogłosi na początku przyszłego roku (03.02.2019) podczas konwencji założycielskiej.

9%

Chociaż projekt “Kocham Polskę” jest jeszcze w fazie przygotowań, jego lider może się już cieszyć dobrymi notowaniami w sondażu IBRIS! Ankieta została przeprowadzona w pierwszej połowie miesiąca. (08.11- 9.11 i 13.11.2018) na zlecenie dziennika “Rzeczpospolita”.  Za pomocą CATI (“wspomaganego komputerowo wywiadu telefonicznego”), pracownicy “najprężniej rozwijającego się polskiego instytutu badań i rynku” zapytali o sympatie polityczne 1100 osób, a następnie, na tej podstawie, przedstawili nam prognozy w związku z dwoma scenariuszami.

Pierwsza wersja rozeznania zakłada, iż PO i .Nowoczesna wystartują do Sejmu osobno, a zespół Roberta Biedronia nie będzie kandydował. Opcja alternatywna prognozuje wyniki dla sytuacji, w której PO i .Nowoczesna połączą siły jako Koalicja Obywatelska, ale o głosy zawalczy też  ruch “Kocham Polskę”. I w takim właśnie układzie sił przedsięwzięcie byłego prezydenta Słupska ma szansę stać się trzecią siłą na polskiej scenie politycznej.

W części badania, zrealizowanej po zakończeniu drugiej tury wyborów samorządowych (8 – 9.11.2018), PiS uzyskał 37% głosów, Koalicja Obywatelska 27%, a partia autora “Nowego Rozdziału” historii – 6%. Pozostałe słupki należą do SLD (7%), Kukiz’15 (6%), PSL (4%), Razem (1%), Wolność(1%) oraz Kongres Nowej Prawicy (0,7%). W kolejnym terminie klub Jarosława Kaczyńskiego otrzymał cztery punkty procentowe więcej. SLD straciło dwa “oczka”, Kukiz’15 jedno, a partia Roberta Biedronia  zdobyła trzy punkty procentowe, ostatecznie osiągając poparcie 9% uczestników sondy. Reszta pozostała bez zmian.

Parlament polski, Parlament Europejski

Ale marzenia polityka z Krosna nie kończą się w gmachu przy ul. Wiejskiej. Uśmiechnięty społecznik chciałby, żeby jego zespół w najbliższych wyborach spróbował swoich sił także w  Brukseli.

“Jako lider wystartuję po to, żeby pokazać te wartości, które są bliskie mi i tym wszystkim tysiącom osób, które przychodzą na spotkania ze mną” – skomentował w programie “Fakty po Faktach”  swoje ubieganie się o stanowisko w strukturach tych instytucji

Początkowo polityk miał pewne obawy. Nad jego planem zawisły bowiem ciemne chmury w postaci nowelizacji do ordynacji wyborczej Parlamentu Europejskiego. Jej treść zakładała, że minimalny próg wynosiłby 16.5%. Oznacza to, iż przekroczyłby on ponad trzykrotnie maksymalny próg uznawany przez prawo unijne (5%). Wyjątkiem w tym przypadku jest Irlandia, ale – jak tłumaczy Joanna Miziołek – “w tym państwie wynika to ze stosowania dopuszczalnego przez prawo unijne systemu pojedynczego głosu przechodniego, który wymaga małych okręgów wyborczych”.

W sierpniu (16.08.2018) Andrzej Duda zawetował ustawę. Prezydent RP argumentował swoje stanowisko niechęcią do ograniczenia szans mniejszym ugrupowaniom. W akcji zostałyby wtedy tylko dwa największe a w konsekwencji “ogromna część obywateli nie miałaby swojej reprezentacji w PE”. To z kolei wpłynęłoby na osłabienie i tak już “bardzo niskiej” frekwencji.

To postanowienie  dało Robertowi Biedroniowi zielone światło do dalszej pracy. On sam ma zamiar być “jedynką” na swojej  warszawskiej liście, a po kilku miesiącach wrócić na polską scenę polityczną i wejść do Sejmu. Takie rozwiązanie nie spodobało się prowadzącemu program, który zarzucił swojemu rozmówcy próbę “łamania umowy z wyborcami”.

“Jak pan sobie wyobraża skutecznie wprowadzić ten projekt do Parlamentu Europejskiego beze mnie, jeżeli ja jestem liderem i biorę odpowiedzialność za tych ludzi? Zrobię wszystko, żeby ludzie o podobnych jak ja wartościach znaleźli się w PE” – ripostował inicjator “Kocham Polskę”.

Swoją drogą, z krytyką spotkała się również decyzja w sprawie pełnienia obowiązków radnego miasta Słupska. Robert Biedroń początkowo planował pracować we współtworzonym przez siebie (z Krystyną Danilecką – Wojewódzką) komitecie do czasu wyborów do Parlamentu Europejskiego. Ostatnio zmienił jednak swoje plany i po sesji inauguracyjnej oddał mandat. Rywale od samego początku zniechęcali do popierania jego  kandydatury twierdząc, że głos wyborców pójdzie na marne.

Wróćmy jednak do rozmowy z Grzegorzem Kajdanowiczem. Były samorządowiec opowiadał mu jeszcze o  lutowym spotkaniu oraz współpracy z Krzysztofem Gawkowskim.  Zadaniem byłego  członka SLD będzie zbudowanie struktur projektu na terenie 380 powiatów. Nie będą to jednak pierwsze kroki w budowaniu politycznego zaplecza. Szef całego przedsięwzięcia stworzył już struktury w każdym okręgu wyborczym. Zasiadają w nich zarówno koordynatorzy okręgowi, jak i regionalni. Nie pozostaje nam nic innego, jak życzyć powodzenia.

Śledzicie powstawanie ruchu “Kocham Polskę”? Uczestniczyliście albo macie zamiar uczestniczyć w którejś z “Burzy Mózgów? A może do pomysłów Roberta Biedronia jesteście nastawieni, nastawione raczej sceptycznie lub wręcz negatywnie? Z chęcią poznamy Wasz punkt widzenia!

Źródła: Robert Biedroń “Nowy Rozdział”, obserwacje własne (“Burza Mózgów”), wprost.pl,  wyborcza.pl, tvn24.pl, wiadomosci.radiozet.plwiadomosci.wp.pl,  wiadomosci.gazeta.pl  [1] [2] fot. dziennikbaltycki.pl 

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×