Aktualności Prawo 

Robert Biedroń otworzył sklep i przyjął do swojego zespołu Krzysztofa Śmiszka

Jak już wiecie, Robert Biedroń pracuje aktualnie nad stworzeniem ruchu politycznego „Kocham Polskę”. W pisaniu „nowego rozdziału” w historii kraju nad Wisłą byłemu posłowi i prezydentowi Słupska pomagają uczestnicy „Burz Mózgów” oraz powołany przez niego „Biedroń Team”. Do tego którego niedawno dołączył specjalizujący się w literze prawa partner polityka – Krzysztof Śmiszek. Żeby zebrać fundusze na realizację projektu, pretendent do fotelu premiera otworzył firmowy sklep z motywami nawiązującymi do dzielonych ze swoimi sympatykami wartości.

”Wchodzę do polityki”

Niedawno opublikowaliśmy artykuł, w którym przedstawiliśmy Wam plany na przyszłość, jakie poczynił Robert Biedroń. Przybliżyliśmy nieco okoliczności i formę ich prezentacji (np. w spocie, jaki w pierwszy poniedziałek września pojawił się na Facebookowym profilu tego sympatycznego polityka) i wspomnieliśmy o tym, czego lider powstającego ugrupowania chciałby dokonać.

Pisaliśmy m. in. o przeprowadzanych przez społecznika „burzach mózgów”, czyli spotkaniach, w trakcie których gospodarz rozmawia z Polakami i Polkami na temat ich oczekiwań czy problemów, z jakimi się borykają. Ale w konstruowaniu społeczno – politycznego ruchu parlamentarzystę VII kadencji Sejmu RP wspiera także powołany przez Niego „Biedroń Team”, czyli zespół najbliższych współpracowników i współpracowniczek.

Pod koniec października (29.10.2018) mieliście okazję poznać Dariusza Standerskiego, pełniącego funkcję dyrektora zespołu programowego i głównego ekonomisty. Od tego czasu na fanpage’u Roberta Biedronia pojawiło się jeszcze sześć wpisów z sylwetkami ekspertów i ekspertek.

Ostatni z nich dotyczył Krzysztofa Śmiszka, który będzie pracował jako ekspert ds. wymiaru sprawiedliwości. Do jego osiągnięć zaliczyć możemy pracę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz w EQUINET, czyli Europejskiej Sieci Urzędów ds. Równego Traktowania. Doktor nauk prawnych jest stypendystą University of Michigan i do niedawna nauczycielem akademickim. To z jego inicjatywy powstało Polskie Towarzystwo Antydyskryminacyjne, które współzałożył. Obecnie udziela się w zarządzie Instytutu Myśli Demokratycznej i pomaga swojemu ukochanemu zmieniać polską rzeczywistość.

Decyzję o wejściu w świat polityki podjął pod koniec listopada, a swoimi przemyśleniami na ten temat podzielił się w wywiadzie dla Plus Minus. W trakcie rozmowy zapewnił, że jest „bardzo” poważny, a bycie „szerzej znanym” z tabloidów i zdjęć z liderem „Kocham Polskę ” potraktował jako dowód swojej prawdziwości.

”Może to i dobrze – nie mam nic do ukrycia. W życiu publicznym autentyczność i wiarygodność są na wagę złota. Jestem z Robertem Biedroniem od 16 lat w związku, a to budzi ciekawość mediów. I pewnie dlatego podjąłem właśnie decyzję, że w końcu »to« zrobię…” – odpowiedział na stwierdzenie o braku litości wyszukiwarki Google.

”Kamyk, który poruszy lawinę”

Prawnik ze społecznym zacięciem zdecydował się wspomóc byłego prezydenta Słupska „swoją wiedzą i doświadczeniem”, gdyż nie może pozwolić sobie na stanie gdzieś z boku i bierną obserwację tego, jak „Polska płonie” (pod wpływem swojego autorytetu w kwestii praw człowieka zmienił zdanie i stwierdził, że jednak „koroduje”, czemu również chciałby zapobiec.). Wierzy, iż wspólymi siłami „przyciągną tych, którzy nigdy nie zagłosują na KO”. Na rzecz niesienia „większej zmiany społecznej” zrezygnował z dotychczasowych zajęć: działania w organizacjach pozarządowych i pracy akademickiej. Z jednej strony jest dumny ze swoich osiągnięć i tego, że pomógł wielu poszkodowanym. Z drugiej natomiast „wkurzony” tym, co się dzieje np. w Sejmie.

”Gdy tam chodziłem, przytłaczał mnie poziom bełkotu i ogólności, którym się tam szafuje. Tam nie ma żadnej szansy na zmianę społeczną, a ja wierzę, że ona jest możliwa” – tłumaczył.

”Kamykiem, który poruszy lawinę prawdziwych zmian” ma być właśnie Robert Biedroń. I chociaż Krzysztof Śmiszek nie obejmuje stanowiska jego rzecznika – przyznał, że „widzi kogoś, kto jest pełnokrwistym politykiem i jednocześnie wykorzystuje aspekty bycia osobowością medialną”. A to, jego zdaniem, świadczy o przewadze partnera nad innymi politykami. Sam Robert Biedroń chciałby wykorzystać swoją siłę do odsunięcia PiS od władzy i zajęciu stanowiska premiera RP.

”Po to się robi swój ruch, żeby wziąć odpowiedzialność także za Polskę. Dlatego będę robił wszystko, żeby zostać premierem” – powiedział podczas środowej (05.12.2018) wizyty w „Kropce nad i”.

Wróćmy jednak do Krzysztofa Śmiszka. W rozmowie z przedstawicielem Plus Minus prawnik podjął kwestię PIS i PO. Pomimo dostrzeżenia między nimi pewnej różnicy zdaje sobie sprawę z licznych podobieństw, jakie je łączą. Wspominał też o tym, że w czasie pełnienia obowiązków w jednym z departamentów kancelarii premiera widział entuzjazm do dokonywania zmian, jakim wykazywali się podwładni i podwładne Jarosława Kaczyńskiego (wtedy cieszył się on funkcją szefa rządu). Posłowie mieli poczucie misji i „iskrę w oku”. Nie była to jednak misja, jaką przyjaciel Temidy chciałby z nimi dzielić. Taką odwagą, jak zauważył 39-latek, nie może pochwalić się PO. Partia ta konsekwentnie odkłada na później wprowadzanie w życie rozwiązań, „które w cywilizowanym świecie dawno stały się normą” oraz wmawiała, że nie jesteśmy na nie gotowi. Z tej argumentacji parlamentarzyści korzystali także w czasie wielu spotkań z bohaterem wywiadu.

Ekspert ds. wymiaru sprawiedliwości nie ufa Grzegorzowi Schetynie obiecującemu, iż jedną ustawą zdoła przywrócić ład konstytucyjny. Celem Krzysztofa Śmiszka jest przede wszystkim „powołanie w nowej kadencji parlamentu Komisji Prawdy i Pojednania, której zadaniem byłoby dogłębne wyjaśnienie wszystkich naruszeń Konstytucji i praworządności w Polsce po roku 2015”. W jej strukturach mieliby zasiadać byli Rzecznicy Praw Obywatelskich, prezesowie Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zadaniem organu byłoby wskazanie winnych łamania porządku konstytucyjnego. Ten – zdaniem specjalisty, jest bowiem „naszym najwyższym dobrem, które łączy wszystkich Polaków”.

”Dorzucić cegiełkę”

Aby zdobyć fundusze potrzebne do realizacji celów statutowych jego „think tanku, którego celem jest budowa demokratycznego państwa prawa i inkluzywnego społeczeństwa” – Robert Biedroń otworzył sklep z koszulkami, gadżetami i napisanymi przez siebie książkami („Pod Prąd”, „Włącz DEMOkrację”, „Nowy Rozdział”). Wzornictwo kolekcji nawiązuje do wartości wyznawanych przez właściciela i jego sympatyków oraz sympatyczek.

”Otworzyłem go, bo chcę stworzyć symbole, dzięki którym wszyscy, którzy chcą prawdziwej zmiany w Polsce, będą mogli to pokazać” – wyjaśniał lider „Kocham Polskę”.

Tę myśl rozwinął nieco w materiale wideo, jaki pojawił się na jego fanpage’a. Robert Biedroń podał w spocie trzy powody, dla których zdecydował się na uruchomienie własnego, internetowego butiku.

„Po pierwsze, chciałbym, żebyście dobrze wyglądali. Po drugie, zbliża się gwiazdka. Zależy mi na tym żebyście mieli dobre prezenty. Trzeci powód, najważniejszy i fundamentalny. Chcę, żebyście promowali fajne wartości (…)” – wyjaśniał

W ofercie byłego prezydenta Słupska znajdziemy produkty kilku linii, zaprojektowane przez zespół THeIKERS.eu. Coś dla siebie znajdą zwolennicy koncepcji świeckiego państwa, wolnych mediów czy weganizmu. Jeśli myślicie, że „solidarność nas połączy”, konstytucja jest „naszą instrukcją” i stoicie „sercem za równością”– Wy również możecie być zainteresowani. Jeszcze jeden wzór to „Robert dla wolności”, czyli podobizna samego Roberta Biedronia w okularach , na których widnieje to właśnie słowo, tak ważne dla pływających „pod prąd” osób.

Warto wiedzieć, że wszystkie ubrania i dodatki wytwarzane są „w Polsce, u certyfikowanych producentów, stosujących wyłącznie etyczne i uczciwe praktyki biznesowe”.

Chociaż w prowadzeniu sklepu na rzecz finansowania oddolnego ruchu nie ma nic złego – w opinii publicznej pojawiły się pewne nieprzychylne przedsięwzięciu głosy. Posłowie opozycji i krytycy z Twittera zarzucali Robertowi Biedroniowi zarabianie na wartościach. Narzekali na „niecodzienność” pomysłu i pouczali, że „Tusk nie sprzedawałby kubków”.

Oliwia Bosomtwe z Noizz przypomina, że na podobny sposób prowadzenia kampanii zdecydowali się Donald Trump i Hilary Clinton. Rywalka obecnego prezydenta USA współpracowała nawet z Markiem Jacobs’em.

”Sądzę, że czerwona czapka Trumpa z napisem „Make America Great Again”, w niektórych środowiskach ma status równie kultowy, jak dla innych logotyp Supreme” – zauważyła, podając przykład Kany’e Westa, który w takim nakryciu głowy zawitał ostatnio w Białym Domu.

Dziennikarka podkreśliła, że zwycięzca ostatnich wyborów na głowę Stanów Zjednoczonych nie przerwał sprzedaży po ogłoszeniu wyników. A teraz proponuje swoim zwolennikom świąteczną edycję czapki z ważnym dla siebie hasłem.

Co więcej, Bosomtwe wskazała na panujący obecnie trend noszenia odzieży z widocznymi logo. Takie okoliczności powodują, że reporterka nie jest w stanie wyobrazić sobie, aby taki sposób działalności był „nie na miejscu”.

”Także myślę, że zamiast biadolić nad tym, że »łamana jest Konstytucja«, lepiej kupić koszulkę i dorzucić cegiełkę do budowania politycznej alternatywny dla obecnego układu sił” – doradziła.

Jeszcze jedną rzeczą, o której wspomniała członkini ekipy Noizz.pl była wspólnota wizualna. Polega ona na tym, że chcemy wyrażać siebie poprzez wygląd zawierający znaki charakterystyczne dla danej grupy i obrazujące jej wyobrażoną wspólnotę wartości. Otworzenie sklepu przez byłego prezydenta Słupska możemy zatem potraktować jako wyjście naprzeciw typowym ludzkim potrzebom. W tym wypadku – wspominanej już społeczności osób czekających na  „prawdziwą zmianę”,

Chętnie dowiemy się, co myślicie o planach Roberta Biedronia związanych z objęciem władzy ustawodawczej i przyjęcia do swojego zespołu Krzysztofa Śmiszka. A może planujecie zaopatrzyć się w jakiś gadżet i wspomóc „Kocham Polskę”? Zapraszamy do dyskusji.

Źródła: noizz.pl, fakt.plonet.plrp.plpl.wikipedia.org, warszawa.wyborcza.pl  facebook.com [1] [2] [3] [4] sklep.robertbiedron.pl [1] [2] fot. sklep.robertbiedron.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz