Aktualności Lifestyle 

“Przyjaciele” rozczarowują na antenie Netfixa

Przyjaciele to jeden z najbardziej popularnych seriali. Sitcom emitowały telewizje w ponad 100 krajach. Od początku Nowego Roku losy gromadki można obejrzeć na antenie Netflix’a. Widzowie, którzy skorzystali już z tej okazji, dostrzegli w dialogach homofobię, transfobię i seksizm – negatywne aspekty, na które dawniej nie zwrócili uwagi. Dziś zgodnie przyznają, że są zaszokowani i zawiedzeni swoim „odkryciem”.

Spotkajmy się w Central Park’u

Rachel, Ross, Monica, Joey, Phoebe i Chandler. Co ich łączy? Miejsce zamieszkania, przyjaźń i to, że wszyscy są postaciami jednego z najbardziej kultowych seriali. Grupę docelową jego odbiorców określono jako młodych ludzi, którzy na początku lat 90 identyfikowali się ze stylem nowoczesnej niezależności”

Początkowo pojawiły się pewne dylematy związane z tytułem serii. Padały propozycje takie, jak Across the Hall, Six of One, Once Upon a Time in the West Village, Insomnia Café lub Friends Like Us. Ostatecznie twórcy zdecydowali się nazwać ją, po prostu, Friends. Telewizja emitowała ich przygody przez 10 lat, zaczynając od 1994 r. Debiut dzieła Marty Kauffman i Davida Crane’a miał miejsce we wrześniu (22.09.1994). Nieco później do ekipy dołączył Kevin S Bright z Warner Bros. Polskie stacje, które zdecydowały się pracować z „Przyjaciółmi”, to Canal+, a następnie Polsat, TVN i TVN7. W listopadzie (11.11.2017) pojawiła się szansa, na to, aby „powtórki” w formacie 16:9 obejrzeć na na kanale Comedy Central Polska. Produkcję, składającą się z 10 sezonów, nagrodzono łącznie 7 statuetkami Emmy, Złotym Globem. Dwie nagrody przyznało Stowarzyszenia Aktorów Filmowych. Uhonorowano ją także 56 innymi wyróżnieniami i 152 nominacjami.

I’ll be there for you

Od początku roku (1.01.2018) perypetie Amerykanów możemy śledzić także na platformie internetowej Netflix. Ta wiadomość ucieszyła miliony fanów, którzy przy najbliższej okazji obejrzeli – niemalże nałogowo- wiele odcinków. Ale odkrycie, jakiego dokonali, odebrało im przyjemność z seansu. Przekonali się, że serial „był bardziej problematyczny, niż pamiętali z poprzednich sporadycznych obserwacji”.

Okazało się, że scenariusz do jednego z uwielbianych tytułów naszpikowany jest homofobicznymi, transfobicznymi i seksistowskimi komentarzami. Niestety, nie był to żaden incydent, który pojawiłby się w jednym z sezonów, by później zostać naprawionym przez twórców. Uwagi o dyskryminującym charakterze pojawiły się we wszystkich 10 edycjach.

Wśród przykładów wymienić możemy tajemniczy wątek relacji Chandlera z drugą mamą. Bohater, w którego wciela się Matthew Perry, nie może pogodzić się z transpłciową tożsamością „taty”. Nie chcę nazywać Heleny Handbasket jej imieniem i uparcie zwraca się do niej per „Charles”. Unika też wspierania kobiety podczas jej występu na scenie, symulując chorobę. Zależność między lakonicznością tej historii, a degradującymi osoby LGBTQ+ przekonaniami jednego z szóstki bliskich kumpli wskazał użytkownik Twittera.

Sympatycy „Przyjaciół” skrytykowali też postawę Rossa, który w jednym z odcinków karci syna za zabawę lalką Barbie. Paleontolog nie jest zadowolony również z tego, że Rachel Green do opieki nad ich synem zatrudniła mężczyznę. Podejrzliwym tonem stwierdza, że opiekun chłopca może być gejem.

Jedna z osób, które podzieliły się swoimi wrażeniami po ponownym obejrzeniu sitcomu, napisała, że nienawidzi Rossa, gdyż jest „taki niegrzeczny, homofobiczny i problematyczny”. I nie była odosobniona w ocenie tej postaci.

Jestem na 8 sezonie Przyjaciół. Jestem tu, by Wam powiedzieć, że oni wszyscy są śmieciami i bardzo złymi przyjaciółmi. Po pierwsze, show jest nieustannie homofobiczne i mizoginistyczne dla ubawu”– wtórował inny, zdegustowany, internauta.

Za doskonały dowcip producenci uznali też m.in. rzekomą homoseksualność Binga i jego obawy z nią związane. Tematowi poświęcono cały odcinek. I był on, jak pewnie się domyślacie, przeładowany niestosownymi wypowiedziami.

Na Joey’a spadła fala krytyki z powodu obrażania koleżanki. Monica miała nadwagę. Znany z zaczepki „How You doin?”  Tribbiani dbał o to, by nie zapomniała o swoich wymiarach. Przy okazji jednego ze spotkań z nią, na jej widok wszczął alarm i krzyczał, że „Jakaś dziewczyna zjadła Monicę”!

Bez winy nie pozostaje też Rachel. Gdy pracowała w butiku Ralpha Laurena, zatrudniła niekompetentnego asystenta. Do wyboru zmotywowała ją chęć umawiania się z nowym pracownikiem. Ostatecznie prawda wyszła na jaw, a postać odgrywana przez Jennifer Aniston została zwolniona za napastowanie seksualne.

W latach 90 studiowałam na uniwersytecie, więc oczekiwałam na ponowne obejrzenie Przyjaciół na Netflix po Nowym Roku. Ale zgodzę się – „dowcipy” o »grubej Monice« i »Chandlerze geju« są teraz bardzo nie na miejscu. I czy Joey *zawsze* był taki przerażający? Rozczarowujące”.– podsumowała Christine Carr

Obrońcy serialu przypominają, że u schyłku XX wieku dbałość o równouprawnienie nie była, niestety, czymś oczywistym. Przedstawiane na szklanym ekranie losy znajomych z Manhattan’u były zatem uznawane za niewinną rozrywkę. Twórcy tego (i innych) tytułu bez ryzyka poniesienia odpowiedzialności społecznej pozwalali sobie na prezentowanie gagów wątpliwej wartości.

Według Meki Beresford z Pink News największym przewinieniem ekipy pracującej nad „Przyjaciółmi” jest brak zróżnicowanej obsady (tylko 2 postacie, jakie można było wyróżnić miały kolor skóry inny, niż biały) i niewrażliwość wobec tematów LGBTQ.

Pomimo wielu chybionych pomysłów na scenariusz, kilka momentów było naprawdę sympatycznych. Należy do nich m.in. ślub byłej żony Ross’a z jej dziewczyną. W tamtym czasie odcinek, ukazujący tęczową ceremonię, wzbudził sporą kontrowersję. Jej skutkiem było nałożenie blokady emisji na terenie niektórych Stanów.

Źródła: pinknews.co.ukfriends.wikia.comindependent.co.uk, wikipedia.org [1] [2] Fot. Netflix

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×