Aktualności Lifestyle 

Problemy dnia codziennego transów

Niedawno obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Osób Transpłciowych. Z tej okazji zapytałem kilku transseksualnych chłopaków o ich codzienne problemy.

– Kiedyś, gdy jeszcze nie byłem w pełni po coming out’cie, poszedłem do damskiej łazienki. Była straszna kolejka. Nagle starsza kobieta, która ciągle się na mnie gapiła, zapytała mnie czy jestem dziewczyną. Zapadła cisza i po chwili odpowiedziałem: „w sumie to nie” – mówi Joe.

Carter: Jeśli chodzi o moje problemy dnia codziennego, to przede wszystkim obrzydzenie do własnego ciała. Dobija mnie to, że nadal nie jestem na testosteronie. Kolejną rzeczą, która mnie dobija co dzień to to, że ludzie ciągle zwracają się do mnie, jak do dziewczyny. To jest tragedia dla mnie i innych transseksualnych chłopaków.

Ryan: Mnie drażni kiedy heteroseksualni faceci albo lesbijki umawiają się ze mną, gdy kwestionują swoją seksualność. Nie jestem królikiem doświadczalnym.

Nathan: Kończę właśnie studia na pedagogice i mam zajęcia w gimnazjum. Wyglądam bardzo młodo jak na swój wiek i jak tylko wchodzę do szkoły, słyszę od dzieciaków: „Hej! Jesteś nowym chłopakiem?”. Oni mają po 13 lat. Ja mam 21.

Tobias: Mnie najbardziej denerwuje, gdy obcy ludzie zwracają się do mnie per pani. Wiem, że oni nie mają pojęcia i to nie ich wina. Dlatego też mnie to tak drażni, bo to znaczy, że nadal wyglądam za kobieco.

Denis: Mnie najbardziej boli, że nigdy nie będę „prawdziwym” mężczyzną.

Drodzy Czytelnicy nie zapominajcie, że być osobą transseksualną, wcale nie jest łatwo i wspierajcie takie osoby, jak tylko możecie. Zwracajcie się do nich tak, jak sobie tego życzą i mówcie im, że są piękni. Nie jest łatwo zaakceptować siebie w nieodpowiednim ciele. Oni po prostu chcą być sobą.

Aleksander Olbratowski

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×