Aktualności Lifestyle 

Pride Parade w San Frncisco uhonoruje zmarłą Soni Wolf

Pod koniec kwietnia (25.04.2018) zmarła Soni Wolf – założycielka jednej z najbardziej rozpoznawalnych jednostek, uczestniczących w paradach równości (Dykes on Bikes). Aktywistka nie doczekała, niestety, czerwcowej parady, w której miała uczestniczyć jako marszałkini społeczności motocyklowej. Organizatorzy znaleźli jednak sposób na to, by oddać cześć nieżyjącej przyjaciółce.

Weteranka, działaczka

U schyłku kwietnia (25.04.2018) pożegnaliśmy Soni Wolf. Działaczka miała 69 lat, a jej śmierć spowodowały komplikację, wynikające z zapalenia płuc i innej choroby, jaka dotknęła te organy. O śmierci kobiety poinformowała zaprzyjaźniona prawniczka – Brooke Oliver.
Według opowieści adwokatki, Soni S H. S Wolf to pseudonim, jaki dziewczyna z Rhode Island przybrała podczas służby wojskowej dla Sił Powietrznych USA. Aktywistka pracowała podczas wojny w Wietnamie jako pomoc medyczna w jednym z teksańskich szpitali.

Nie była jednak skora do zdradzania szczegółów, gdyż doznała wiele przykrości po powrocie do domu; podobnie, jak wielu innych żołnierzy. Nigdy nie przypuszczała, że zostanie “adwokatką i przywódczynią historycznego ruchu na rzecz równości”.

Ale tak właśnie się stało. Weteranka była “matką założycielką” Dykes on Bikes, czyli “jednych z najważniejszych, ekscytujących i z pewnością najgłośniejszych jednostek w Paradach Równości”. W późnych latach 70. ruch na rzecz wzmocnienia i widzialności kobiet pomógł dziewczynom dostać się na front korowodu. niedługo potem Soni Wolf zaczęła przygodę z przejażdżkami w towarzystwie swojej ekipy.

Co ciekawe, pomysł na nazwę stowarzyszenia podsunęli ludzie, którzy próbowali obrazić uczestniczące w tęczowym wydarzeniu amatorki motoryzacji i równouprawnienia. Okazało się, że określenie, jakim opisane zostały uczestniczki wydarzenia, dobrze się rymuje i ma spory potencjał.

Dyke on Bike

Kobieta przez wiele lat dzielnie walczyła o prawo do tytułu swojego motocyklowego klubu lesbijek. Urząd patentowy nie chciał zarejestrować podanej przez amerykankę frazy “Dykes on Bikes”, gdyż uznał ją za “wulgarną, ofensywną i »skandaliczną«. Pracownicy jednostki powołali się także na definicję wyrazu „dyke”, widniejącą w słowniku Webster’a.

Przekonanie wymiaru sprawiedliwości, że te trzy słowa mogą przekształcić się z przykrego epitetu w symbol walki o godność nieheteronormatywnych kobiet zajęło Wolf, Oliver i zespołowi ekspertów z NCLR aż pięć lat. Następująca po zwycięstwie dekada upłynęła natomiast na sporze o logo. Ta sądowa batalia, na szczęście, również zakończyła się sukcesem. Na własnych warunkach

Soni Wolf miała wielkie serce i błyszczała odwagą cywilną. Żyjące na całym świecie członkinie ruchu zobowiązały się do “podążania jej śladami”. Niezwykły hart ducha tej osoby podziwiała mi. n. dyrektorka wykonawcza Narodowego Centrum Praw Lesbijek.

“(…)była zagorzałą adwokatką, której życie było przykładem siły odwagi wizjonerskiej, wolności i feministycznej solidarności, byliśmy niezmiernie ubogaceni poznaniem jej (…)”– mówiła Kate Kendell.

Dodała też, iż 69– latka “przygotowała nową ścieżkę dla kobiet i lesbijek, przeciwstawiając się stereotypom związanym z płcią”. Podkreśliła także jej zasługi w walce o uznanie środowiska homoseksualnych kobiet na takich warunkach, jakie one same ustaliły.

W 2016 ikona tęczowej społeczności została uświęcona przez The Sisters of Perpetual Indulgence – organizację o protestacyjnym, charytatywnym i street art’owym charakterze. Jej członkowie używają symboliki religijnej i czerpią z kultury draq queens, by podkreślać problem nietolerancji, wynikającej z cudzej seksualności. Celem grupy jest, ponadto, przedstawianie w krzywym zwierciadle ról płciowych i moralności.

Community Grand Marchal

Zmotoryzowana społeczniczka w ubiegłym miesiącu została wybrana na Wielką Marszałkinię Społeczności (jedną z sześciu), która miała reprezentować “Dykes on Bikes” podczas tegorocznej parady w San Francisco LGBT Pride Celebration. Niestety, nie będzie jej dane pełnić tej funkcji, ale jej bliscy znajomi znaleźli sposób, aby jakaś cząstka jej osobowości była obecna na tej kolorowej imprezie.

Jej pomalowany bak na paliwo motocyklu zostanie umieszczony na przodzie kabrioletu, jaki przejedzie przez znaną już Market Street. Ale to nie wszystko. Tuż po Paradzie odbędzie się memoriał poświęcony jej pamięci. Wydarzenie będzie miało miejsce na scenie ustawionej tuż pod urzędem miasta.

Memorial Fund

Jeszcze jedną metodą zachowania dziedzictwa Soni Wolf jest uruchomienie Funduszu Pamięci jej imienia. Pozyskany dzięki niemu kapitał posłuży do usprawnienia archiwizacji “dokumentów i materiałów o znaczeniu historycznym dla Dykes on Bikes i większej społeczności LGBTQ

Zbiórka została założona w serwisie gofundme przez Kate Brown w ostatnim dniu kwietnia (30.04.2018). Pułap, jaki ustanowiła organizatorka to pięć tysięcy dolarów. Osoby, które zechcą dołożyć swoją “cegiełkę”, mogą tego dokonać przez odliczenie procenta od podatku.

Źródła: sfgate.compatch.comofundme.com, en.wikipedia.org [1] [2], Fot. Katharine Saunders

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×