Aktualności Lifestyle 

Na okładce magazynu “Parents” pierwszy raz zagościła tęczowa rodzina

Magazyn „Parents” istnieje na amerykańskim rynku (pod różnymi nazwami) od prawie stu lat. Naszą uwagę przykuł jednak dopiero niedawno. Tym, co – w związku z nim – nas szczególnie zainteresowało jest fakt, że na okładce numeru lutowego uśmiecha się do nas tęczowa rodzina. Po raz pierwszy w historii pisma! Ten „kamień milowy” okazał się być jednak znakiem „indoktrynacji dla członkiń „One Million Moms”. Aktywistki umieściły na swoim blogu niepochlebną notatkę i stworzyły petycję, zachęcającą swoich czytelników do dzielenia się dezaprobatą.

Rodzice

W 1926 r. George J. Hecht założył magazyn, który zatytułował „Children, The Magazine for Parents”. Z pomocą pierwszej dziennikarki, Clary Savage Littledale, pierwszy numer pisma wydał jesienią tego samego roku. Niedługo potem duet nabrał rozpędu i sprzedawał do 100,000 sztuk miesięcznie. Po trzech latach Nowojorczyk zdecydował się na zmianę tytuł. Wobec tego nazywał swój periodyk „Parents’ Magazine”. Ponadto, do zespołu dołączyła
Mary Buchanan. Prawie ćwierć wieku (1941–1965) działalności marka Parents’ Magazine Press prowadziła serię komiksów oraz magazynów, których treść w znacznej mierze przybrała formę komiksową.

Projekt Hecht’a zyskał swój aktualny tytuł w 1978 r. Stało się to po tym, jak przedsiębiorstwo przejęła firma Gruner + Jahr (spółka zakończyła działalność na terenie USA w 2005 r., i od tamtej pory „Parents” zarządzane jest przez biznesmenów i biznesmenki z korporacji Meredith) a rolę redaktorki naczelnej przejęła Elizabeth Crow. Na tym stanowisku pracowały później m.in. Sally Lee, Dana Points. Aktualnie panią kierownik nazywamy Liz Vaccariello.

Pomimo licznych zmian, redakcji „Parents” przez cały czas przyświecał jeden cel: „rozpowszechniania wszystkich typów wiedzy naukowej, dotyczącej rozwoju dzieci i życia rodzinnego w ogóle”.

”Jesteśmy drużyną”

Ostatnio okazało się, że lutowy numer czasopisma będzie naprawdę wyjątkowy. Gigant w swojej branży doczekał się bowiem pierwszej okładki ze zdjęciem rodziny założonej przez osoby LGBTQ+! Kolorowi modele to Shaun. T oraz Scott Blokker. Partnerzy w życiu prywatnym i biznesie wspólnie wychowują bliźniaczki, które także pozowały do tej fotografii.

Artykuł dedykowany tej uroczej czwórce przybliża perypetie, jakie małżonkowie przeżyli, zanim stali się tytułowymi rodzicami (córeczki bohaterów – Silas Rhys and Sander Vaughn – przyszły na świat dzięki surogatce) oraz jak ich życie wygląda od czasu powitania w domu dziewczynek. Pewne jest to, że obaj panowie lubią dobrą współpracę. Jak przyznał miłośnik fitnessu: wraz ze swoim ukochanym bardzo często przybijają sobie piątki. Rytuał ten jest dla obu ważny, gdyż „wzmacnia poczucie, że jako rodzice są drużyną”. A to zdecydowanie ułatwia radzenie sobie w sytuacjach, gdy wychowywanie córeczek nie zawsze jest „bułką z masłem”, jak pomyśleli ostatniego dnia w szpitalu.

Wzruszające jest również to, jak numer z dwoma tatusiami zapowiedziany jest na twitterowym profilu istniejącego od prawie stu lat periodyku. Debiutująca tęczowa familia została nazwana „czarującą”, a historię jej powiększenia – „nieprawdopodobną”. Autorzy wpisu wzbogacili go także kilkoma serduszkami.

”Realna opcja”

Najbardziej kolorowy wolumin „Parents” podziwiał także Jim Joseph. Dziennikarz portalu „Gays with kids” podkreślił to, ile homoseksualni ojcowie musieli przejść, by zostać zaakceptowanymi w popkulturze. Mimo wszystko, społeczność tęczowych tatusiów nie miała wcześniej, zdaniem autora komentarza, okazji do zobaczenia swoich reprezentantów na okładce kultowego czasopisma, którego redakcja doceniłaby ich zdolności w dbaniu o najmłodszych – „jakby byli normą”.

”Nie chcę tutaj być nad wyraz dramatyczny, ale to jest kamień milowy. Olbrzymi, kulturowy kamień milowy” – triumfował Joseph.

Nie były to słowa bez pokrycia. Reporter oparł je na swoim doświadczeniu w zakresie współpracy ze wspomnianym periodykiem oraz redagowaniu innych treści o tematyce poświęconej rodzicom. Mężczyzna wspomniał, że w ramach swojej pierwszej pracy promował produkty Johnson’s Baby właśnie na łamach „Parents”. Wtedy w magazynie zamieszczane były głównie takie reklamy, których bohaterami były białe, heteroseksualne, poślubione pary. Raz musiał nawet powtarzać całą sesję zdjęciową, bo zapomniał założyć obrączki modelowi grającemu męża.

Podobne sytuacje miały miejsce, gdy dziennikarz nie był jeszcze wyoutowany. Jak sam wyznał, swoją podróż do bycia ojcem i oswojenia się z nową rolą, musiał odbyć samodzielnie, ze względu na brak wyróżniających się na tym polu osób LGBTQ+, które mogłyby stać się autorytetami.

”Było trudno. Cały czas istniała zapora, tworzona przez heteroseksualne normy rodzicielstwa, nieustannie przypominające nam o tym, że jesteśmy inni. Nigdy więcej! Bycie homoseksualnym ojcem, albo jakimkolwiek ojcem, teraz jest po prostu byciem rodzicem. Dobrym rodzicem. Kochającym rodzicem”– tłumaczył.

Według członka zespołu „Gays with kids”, ukłon ze strony „Parents” zainspiruje wielu innych mężczyzn. Dzięki temu gestowi, kolorowi ojcowie „bez wahania” zaczną postrzegać rodzicielstwo gejów jako „realną, akceptowaną i normalną opcję”.

Milion zdegustowanych mam

Niestety nie każdy spojrzał na rodzinę Shawn’a i Scott’a z życzliwością. Widokiem tej czwórki zszokowane były szczególnie działaczki chrześcijańskiej organizacji One Million Moms (konserwatywne mamy współtworzą podgrupę Stowarzyszenia Amerykańskich Rodzin).

Kobiety opublikowały na swoim blogu anonimowy wpis, w którym podkreślały rosnącą liczbą przykładów „indoktrynacji” dzieci, polegającej na przedstawianiu milusińskim par nieheteronormatywnych „jako normalnych”. Według tajemniczej autorki, zjawisko – jakby to nazwała nasza „ulubiona” Fronda. pl- „homopropagandy”, widoczne jest szczególnie w mediach.

”Zarówno strona magazynu Parents.com, jak i inne strony mediów społecznościowych, popychają treści pro-homoseksualne” – dodały zbulwersowane gospodynie.

Co więcej, grupka matek ostrzegała, że krytykowaną przez nich okładkę zobaczą nawet te dzieci, których rodzice nie czytają „Parents” ani nie przeglądają wersji elektronicznej magazynu. U dentysty? w poczekalni u lekarza? „Gloryfikacja partnerów tej samej płci” może Was dopaść wszędzie…

Myślicie, że aktywistki poprzestały na pouczeniu gości tworzonej przez siebie witryny? Nic z tego. Członkinie One Million Moms stworzyły też petycję, za pośrednictwem której sympatycy organizacji mogą wyrazić to, jak bardzo są urażeni „epatowaniem” nieheteronormatywnością przez zespół Liz Vaccariello.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Chętnie je poznamy!

Źródła: lgbtnation.com, equallywed.com, en.wikipedia.org, gayswithkids.com, fot. washingtonblade.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×