Aktualności Prawo 

Kanadyjski rząd przeprasza za dyskryminowanie osób LGBTQ+

Obecnie Kanada uważana jest za jeden z najbardziej postępowych krajów. Taki wizerunek w dużej mierze zawdzięcza swojemu premierowi. W poniedziałek (19.11 br.) Justin Trudeau po raz kolejny wyszedł na przeciw lokalnej, tęczowej społeczności. Obiecał jej wystosowanie oficjalnych przeprosin za lata prześladowań, jakich przez dziesiątki lat doświadczały osoby LGBTQ+ pracujące w armii lub służbach publicznych.

„Fruit Machine”

Od kiedy Justin Trudeau objął urząd szefa rządu Kanady, konsekwentnie wzmacnia jej LGBTQ+ Friendly charakter. Przed nastaniem jego kadencji nie zawsze było tak kolorowo. Przez dekady nie hetero normatywna społeczność była obiektem dyskryminacji i prawnych restrykcji.

W okresie 1950–1992 r. rząd kraju symbolizowanego przez liść klonu poważnie nadużył wtedy swoich kompetencji. Wszyscy pracownicy i pracownice tej instytucji, którzy sprawiali wrażenie bycia osobami nie hetero normatywnymi, spotykały się z homofobiczną nagonką. Metodą na upokorzenie tęczowych polityków było poddawanie ich „serii testów psychologicznych”.

Sprawdziany te bazowały na mimowolnych reakcjach biologicznych poddanych im ludzi. Patrizia Gentile- profesorka Carleton University i autorka „The Canadian War on Queers”– wspomniała, że jedno z badań związane było z analizą wyglądu źrenic ludzi. Tuż przed testem wykonano ich fotograficzne portrety, jednocześnie przedstawiając im zdjęcia ludzi, którzy mogli „wzbudzić pożądanie” badanych. Gentile zwróciła uwagę na to, że urządzenie nie było w stanie wskazać „dostrzegalnych” różnic między odpowiedziami osób o odmiennych orientacjach seksualnych.

Do wielu testów tego typu używano „fruit machine”. Rozpoznanie orientacji seksualnej podwładnym miało na celu uniemożliwienie osobom LGBTQ+ dołączenia do armii lub wykonywania zawodów w służbie publicznej. Kanadyjski rząd zezwolił na korzystanie z tego systemu już podczas Zimnej Wojny. Następnie „maszyna do owoców” została udoskonalona na podstawie badań pracującego dla Carleton University W Ottawie, Franka Roberta Wake’a.

Autorka książki o kanadyjskiej wojnie z tęczową społecznością oceniła, że „fruit machine” była „definitywnie produktem swoich czasów”. Zaakcentowała jednak fakt, że wciąż był to przedmiot, który przyczynił się do prowadzenia „dyskryminujących i szkodliwych dla wielu ludzi badań”. W związku z tym nie jet w stanie usprawiedliwić jego innowacyjnego charakteru.

Podczas radiowego programu Ottawa Morning Gentile nazwała system testowy „częścią kultury zimnej wojny i tej kultury strachu, w której homoseksualiści i komuniści zostali połączeni”.

Przyrząd używany przez całe lata 60– te zaginął. Ale nawet wtedy, gdy w 1967 r. Rada Badań Obronnych wstrzymała finansowanie, a w 1969 r. homoseksualizm został wykreślony z kanadyjskiego kodeksu karnego – władze nie zaprzestały niesprawiedliwych praktyk.

Osoby homoseksualne w oczach ówcześnie panujących jawiły się jako „słabe, niewiarygodne i potencjalnie nielojalne”. Władza obawiała się, że homoseksualni urzędnicy lub żołnierze ulegną potencjalnie szantażującym ich Sowietom i zdradzą tajemnice, których nieprzyjaciel nigdy nie powinien poznać.

Ostatnią osobą, wobec której stosowano nieczyste, „owocowe” metody była Michelle Douglas. Zwolniono ją z pracy w armii w 1989 r. Ale kobieta nie dała za wygraną. Złożyła pozew, który w 1992 zniósł penalizację homoseksualizmu.

Ci, którzy w wyniku nagonki stracili pracę, nie zapomnieli o dawnych krzywdach. ubiegłym roku byli członkowie armii i urzędnicy państwowi złożyli zbiorczy pozew, oskarżający rząd o pozbawienie pracy. Według obliczeń Douga Elliott’a, działacza LGBTQ+ z wieloletnim stażem, powodami w tej sprawie może być około 9 tyś. pokrzywdzonych.

Kanada Przeprasza

Rząd kierowany przez Justina Trudeau planował przeprosiny już w listopadzie ubiegłego roku (2016 r.). Postępowi politycy nie byli jednak pewni, kiedy konkretnie to nastąpi. W maju wiadomo już było, że oficjalnego ukłonu w stronę niesprawiedliwie potraktowanych można będzie oczekiwać wczesną jesienią.

Przygotowaniom do tego gestu towarzyszyły konsultacje społeczne, kierowane przez lokalnego posła. Randy Boissonnault, doradca premiera Kanady w kwestiach dotyczących tęczowej społeczności, pomógł nakreślić ogólny obraz strat, jakie ponieśli ludzie niegdyś poddani nieuczciwym badaniom.

Polityk wystosował oświadczenie, w którym zadeklarował gotowość rządu to zauważenia faktu, że jego polityka przyczyniła się do dyskryminacji i niesprawiedliwości wymierzonej w osoby LGBTQ+.

„Jesteśmy zobowiązani przepraszać w sposób kompleksowy i znaczący przed końcem 2017 roku”– obiecał.

I tak się stało. Na początku bieżącego tygodnia (19.11. br.) przywódca Liberalnej Partii Kanady opublikował na twitterze post informujący o dacie wyczekanego gestu. Złożenie oficjalnych przeprosin będzie miało miejsce 28.11 br. Popularny polityk zapewnił, że rząd złoży „Kanadyjczykom LGBTQ+” wyrazy żalu za „prześladowania i niesprawiedliwości, przez które cierpieli (…)”

Wyraził też nadzieję, na „wspólny postęp na drodze równości i inkluzywności”.

John Ibbitson także poinformował o tym fakcie za pośrednictwem swojego konta na twitterze. Załączył do wpisu link z artykułem autorstwa theglobeandmail.com i skomentował, że 28. 11 br. będzie „punktem orientacyjnym dla społeczności LGBTQ w Kanadzie”. Jedna z obywatelek tego państwa – Cheryl Watkins- ucieszona przyznała, że „tak powinna wyglądać demokracja”. Dała też wyraz dumy ze swojej narodowości, umieszczając w „tweecie” hasło „ProudtobeCanadian”.

Data jest zatem znana, biuro szefa kanadyjskiej władzy wykonawczej wysłało także zaproszenia do Ottawy dla ofiar niecnych eksperymentów psychologicznych. Elliot dowiedział się, że rozliczenia dotyczące odszkodowań obejmą każdego, kto został zwolniony lub nakłoniony do odejścia z pracy z powodu swojej orientacji seksualnej. Nie wiadomo tylko, jakiej kwoty mogą oczekiwać beneficjenci.

Aktywista należący do prawniczego świata zwierzył się też, że „nigdy nie przypuszczał, by udało mu się dożyć tego dnia”. Nie tylko on się cieszy. Wielu dotkniętych bezpośrednio restrykcjami twierdzi, że przeprosiny, jakie otrzymają już wkrótce są więcej, aniżeli tylko symbolicznym gestem. Wiedzą bowiem, że pięknym słowom towarzyszyć będą realne działania.

Wśród nich wymienić możemy np. wyrównywanie wieku osób, które powinny wyrazić zgodę na seks- niezależnie od orientacji i preferowanych rodzajów zbliżeń; wyczyszczenie akt osób oskarżonych o poważne przestępstwa tylko na podstawie ich orientacji seksualnej i w rugowanie przestarzałych przepisów, krzywdzących osoby LGBTQ+. Nawet, jeśli władza rzadko się na nie powołuje-ich obecność wciąż jest nieuzasadniona i ludzie nastawieni wrogo wobec tęczowej społeczności mogą je wykorzystać.

Politycy pod dowództwem Trudeau mają także zamiar zapewnić szkolenia w zakresie aspektów dotyczących LGBTQ+, skierowane dla policji, radców prawnych oraz pracowników służby granicznej. Rząd ustali też to, w jaki sposób można zrekompensować szkody tym, którzy wciąż spotykają się z niesprawiedliwym traktowaniem, wynikającym z wadliwego prawodawstwa.

Według 46-letniego Kandyjczyka, przeprosiny należy złożyć zarówno rodowitym Kanadyjczykom, jak i imigrantów z Południowej Azji.

Źródła: twitter.com, theglobeandmail.com [1] [2]advocate.comwikipedia.orgcbc.catheguardian.com

 

Polecane artykuły

Zostaw komentarz