Kanadyjska Mennica Królewska wydała monetę honorującą 50-lecie depenalizacji stosunków homoseksualnych

Pół wieku temu w Kanadzie doszło do (niepełnej, jak sugerują aktywiści) depenalizacji stosunków seksualnych między kochankami tej samej płci. Z tej okazji w drugiej połowie kwietnia (23.04.2019) Kanadyjska Mennica Królewska wydała okolicznościową monetę, wyprodukowaną według zatwierdzonego przez Justina Trudeau projektu Joe Average’a. Wzór pamiątkowego dolara przedstawiony został podczas uroczystości zorganizowanej w The 519, czyli Centrum społeczności LGBTQ+, zlokalizowanym w Toronto.

Z dala od sypialni

Rok 1969 r. był niewątpliwie dość istotny dla Kanadyjskiej społeczności LGBTQ+. Pierre Trudeau wcielił wtedy w życie przepisy, których ustanowienie zaproponował dwa lata wcześniej. Od tego czasu, zgodnie z jego wolą, geje w wieku od 21 lat wzwyż mogą legalnie uprawiać seks, jeśli do zbliżenia dochodzi w warunkach prywatnych.

„Myślę, że spojrzenie, jakie tu przyjmujemy, jest takie, że w sypialniach narodu nie ma miejsca na państwo. Myślę, że to, co dokonane jest prywatnie między dwójką dorosłych, nie dotyczy kodeksu karnego. Inna kwestia, gdy staje się to publiczne, lub gdy dotyczy nieletnich” – tłumaczył były premier Kanady.

„Różnorodne aspekty tożsamości”

Jeszcze w grudniu (14.12.2018) jego syn, Justin Trudeau, zatwierdził projekt monety upamiętniającej pół 50 – lecie aktu depenalizacji. Wtedy, w celu „zmaksymalizowania efektu premiery”, temat wyglądu metalowego krążka owiany został tajemnicą, a kanadyjska ludność poznała tylko kilka szczegółów. Żeby przekonać się, co będzie widniało na wierzchu „drobniaka” – obywatele i obywatelki Kanady musieli uzbroić się w cierpliwość i poczekać do 2019 r.

Do oficjalnej prezentacji doszło w przedostatni wtorek  kwietnia (23.04.2019). Wtedy Świat ujrzał dolara z obrazkiem przedstawiającym dwie lekko nachodzące na siebie twarze. Jedna z postaci ma długie włosy, druga zaś krótkie Jej ucho zdobi ponadto kolczyk. Co ciekawe, opisywane sylwetki są przedstawieniem płynności płciowej, jak również całego spektrum płci. Te mogą z kolei „należeć do dwóch jednostek”, ale także „mogą reprezentować odmienne aspekty czyjejś tożsamości”.

Nad głowami tych person uwieczniony został liść klonu, a przy ich szyjach – słowo równość zapisane w obu językach urzędowych Kanady.

U góry pieniądza wygrawerowana jest nazwa kraju, u dołu nominał, a po bokach dwie daty: depenalizacji kontaktów seksualnych między osobami LGBTQ+ oraz rok bieżący. Nie zabrakło też inicjałów artysty, który zaprojektował pamiątkę, Joe Average’a.

Zbiór, przeciwko któremu demonstrowali konserwatyści z północy kontynentu amerykańskiego, liczy łącznie trzy miliony egzemplarzy, gotowych do nabycia w kanadyjskich kantorach. Ale jest jeszcze wersja kolekcjonerska – Kolorowa i wytworzona z użyciem srebra. Takich „jednodolarówek”, razem jest 15 tysięcy.

„Ważny dzień”

Kanadyjska Mennica Królewska zaangażowała się w projekt bo, jak podkreśliła szefowa przedsiębiorstwa, spełnia ono „znaczną rolę w celebrowaniu kultury Kanady, jej historii i wartości poprzez monety”. Marie Lemay zapewiła też, że pracownicy mennicy są dumni z szerzenia przesłania równości.

Efekt współpracy z uzdolnionym artystycznie działacza (na rzecz osób LGBTQ+ i nosicieli wirusa HIV) Royal Canadian Mint przedstawiła w dniu wpuszczenia motety w obieg. W tym celu przedstawiciele zakładu oraz inni zainteresowani spotkali się w The 519 – Centrum tęczowej społeczności działające w Toronto.

Wśród gości obecny był np. pełniący funkcję Ministra Finansów Bill Morneau. Polityk przypomniał o walce, jaką przez ostatnie 50 lat toczyli nieheteronormatywni obywatele i obywatelki. O ich dążeniu do tego, by móc swobodnie „kochać, zakładać rodziny i żyć otwarcie, będąc w pełni sobą”. Zdaniem 56-latka moneta jest wyrazem docenienia tych starań, ale także czymś, co motywuje nas do tego, byśmy wszyscy „budowali lepszą, bardziej inkluzywną Kanadę”. Morneau porównał społeczeństwo do monety i zwrócił uwagę na fakt, iż „im więcej mamy równości, tym jesteśmy bogatsi”.

W wydarzeniu wziął też udział doradca premiera w kwestiach problemów osób LGBTQ+. Randy Boissonnault. Ocenił ostatni wtorek jako „ważny dzień”, zachęcił do refleksji nad „przełomowym wydarzeniem” w historii Kanady i zwrócił uwagę na to, że w dalszym ciągu istnieje potrzeba postępu w pracach na rzecz tęczowych Kanadyjczyków i Kanadyjek.

„Celebracja mitu”

Zapotrzebowanie to zauważają też aktywiści, sceptycznie nastawieni do pomysłu wydania monety. Członkowie grupy Anti-69 uważają, że pieniądz z okazjonalnym obrazkiem „celebruje mit”. W wywiadzie dla CBC filantropi orzekli, że zaprojektowany przez Joe Average’a dolar kanadyjski pokazuje ignorancję wobec trudności, z jakimi musiała borykać się kanadyjska tęczowa społeczność nawet po 1969 r.

Ważny głos w tej sprawie zabrał związany z organizacją Tom Hooper. Badacz historii, której głównymi bohaterami są osoby LGBTQ+ wspomniał o ograniczonym wachlarzu swobód nadanych przed pięcioma dekadami i zaznaczył, że ówczesny rząd postrzegał orientację homoseksualną jako chorobę.

Nieprzychylny wobec inicjatywy Kanadyjskiej Mennicy Królewskiej jest ponadto kolorowy pisarz i badacz, Gary Kinsman. On też zauważył, że depenalizacja stosunków płciowych między homoseksualnymi mężczyznami tylko w części jest prawdą. Natomiast opresyjna wobec naszych kanadyjskich kolegów i koleżanek polityka od 1969 r. nie zmalała, a wręcz przybrała na sile. Dowodem na to są chociażby przykre wydarzenia z 1981 r., tzw. „Mydlana Operacja”.

W 2016 r. za powiązane z tą akcją aresztowania gejów korzystających z łaźni i – pozbawionych później wolności – protestujących przeciwko nadużyciom władzy przeprosił lider policji w Toroto, Mark Saunders. Ubiegłej jesieni natomiast wyrazy żalu, spowodowane niezbyt przyjazną, ogólnokrajową polityką wobec kolorowych obywateli i obywatelek kraju, przekazał Justin Trudeau.

A co Wy myślicie o tym pomyśle? Miły gest w stronę społeczności LGBTQ+ z Kanady czy próba „odwrócenia kota ogonem”? Chętnie dowiemy się, jakie jest Wasze zdanie.

Źródła:  straight.comqueer.plpl.wikipedia.orgpinknews.co.uk [1] [2] fot. euronews.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz