Aktualności Lifestyle Prawo 

I Marsz Równości przejdzie przez Kielce mimo zakazu prezydenta

Następna sobota, zgodnie z planami Prowincji Równości, upłynie na spacerowaniu po równe prawa w ramach I Marszu Równości w Kielcach. Na początku tygodnia szyki aktywistów pomieszał prezydent miasta, jednak sąd uchylił wydany przez niego zakaz.

„Wydarzenie Roku”

Drugi weekend lipca będzie ważnym czasem dla tęczowej społeczności. Sobotnim popołudniem przez Kielce przejdzie bowiem I Marsz Równości, organizowany przez Prowincję Równości z pomocą wojewódzkiego oddziału partii Razem, Obywateli RP, lokalnego KODu, stowarzyszenia Aktywne Kielce oraz grupy Anarchistyczne Kielce.

W przygotowaniu „wydarzenia roku” działaczom z województwa świętokrzyskiego finansowo pomogła m.in. Grupa Stonewall, dzieląc się zasobami swojego funduszu, oraz – w podobny sposób – ekipa Lambdy Warszawa. To dzięki nim już za tydzień będziecie mogli pokazać, że stolica województwa świętokrzyskiego najpiękniejsza jest wtedy, gdy otwiera się na różnorodność i mieni wszystkimi kolorami tęczy.

Nie będzie „Queercowania”?

Entuzjazmu społeczników i ich sympatyków nie podzielił, niestety, prezydent miasta. Bogdan Wenta nie wydał zgody na przechadzkę z kolorowymi flagami, trafiając tym samym na niechlubną listę samorządowców igrających z prawami mieszkańców: Lecha Kaczyńskiego, Krzysztofa Żuka, Tomasza Budasza i Tadeusza Ferenca.

Podczas środowej konferencji prasowej europarlamentarzysta zadeklarował, iż „jako człowiek i obywatel zawsze będzie popierał formy okazywania wolności i równości”. Postawił jednakowoż jeden warunek: formy te nie mogą stanowić zagrożenia dla innych. Następnie reprezentant PO dodał, że wypowiadając cytowane słowa miał na myśli także „środowiska wykluczone”.

W swojej argumentacji 57-latek uwzględnił też fakt, że na następną sobotę równolegle ma mieć miejsce 6. Międzynarodowy Harcerski Festiwal Kultury Młodzieży Szkolnej, co będzie wiązało się z obecnością licznych „osób postronnych i turystów”.

Ostatnim powodem próby odbierania nam prawa do celebrowania różnorodności jest to, że reprezentant PO wolałby, aby w Kielcach przygotowali jedno większe przedsięwzięcie o charakterze jednoczącym mieszkańcom. Na jego facebookowym profilu pojawił się wpis z propozycją przeprowadzenia w 2020 r. „Ogólnopolskiego Festiwalu Przyjaźni i Równości”. I chociaż pomysł wydaje nam się całkiem trafiony – nie oznacza to, że zapomnimy o I Marszu Równości, w przygotowanie którego kadra Prowincji Równości i jej przyjaciele zainwestowali niemało czasu, energii, wysiłku i serca.

Tym, co oburzyło nas najbardziej jest hipokryzja miłośnika piłki ręcznej. Otóż po konsultacji z policją i strażą miejską – prezydent Kielc odmówił zgody na „Queerce”, ale nie widział nic przeciwko, by 13 z 19 zgłoszonych kontrmanifestacji było całkowicie legalnych. A przecież to narodowcy wszczynają afery, zachowują się ordynarnie i agresywnie, nie osoby LGBTQ+ walczące o swoje racje.

A właśnie, że będzie!

Zespół Prowincji Równości nie dał za wygraną i podobnie, jak doświadczeni już w tej materii kumple z Gniezna, Lublina czy Rzeszowa – postanowił walczyć o swoje marzenia związane z krzewieniem pięknych idei.

Kieleckich działaczy wsparł RPO, który pomógł im zaskarżyć decyzję Bogdana Wenty. Adam Bodnar wydał ponadto specjalne oświadczenie, a w jego treści podkreślił, iż ograniczanie wolności zgromadzeń nie powinno być niczym innym, jak „absolutnym wyjątkiem” w stosowaniu przepisów.

Strażnik ładu społecznego zwrócił też uwagę na to, że ewentualne reakcje przeciwników nie mogą mieć wpływu na „możliwość realizacji wolności zgromadzeń” bo to po prostu „niedopuszczalne”. Takie werdykty zawsze muszą odnosić się do organizatorów i uczestników zgromadzenia!

W imieniu obecnego na rozprawie polityka wystąpiła Agnieszka Wiatrowska. Pełnomocniczka prezydenta Wenty przekonywała, że „wolność zgromadzeń nie jest absolutna”. Pewna tego, że „Queerce” zagrożą bezpieczeństwu uczestników i mieszkańców Kielc – twierdziła, że „decyzja o zakazie jest konieczna, co potwierdza komenda policji”. Po stronie osób negatywnie nastawionych do przedsięwzięcia pod egidą Prowincji Równości stawili się również kontrmanifestanci, którzy nazwali grupę Katarzyny Zapały „planem Himmlera”.

Tęczową stronę sporu reprezentowała Katarzyna Czech-Kruczek. Podczas swojego wystąpienia pani mecenas powołała się na treść „najważniejszych aktów prawnych” i stanowisko Trybunału Praw Człowieka oraz przypomniała, że dyskryminacja na tle różnic w poglądach polityczno-społecznych, orientacji seksualnej lub wyznania jest – w świetle tych dokumentów i postanowień – niedozwolona. Z jej wypowiedzą zgodziła się pełnomocniczka Rzecznika oraz sędzia, która zdecydowała o unieważnieniu zakazu organizacji I Marszu Równości w Kielcach.

„Zasadne” argumenty

Renata Żak tłumaczyła, iż „Wolność zgromadzeń jest jednym z elementów demokratycznego państwa”. Sędzia podzieliła ponadto zdanie RPO twierdząc, że „ograniczenie tego prawa można stosować jedynie w wyjątkowych, sporadycznych sytuacjach”.

W dalszej części postanowienia przyjaciółka Temidy skrytykowała Bogdana Wentę, upominając go o to, że w swych mrocznych wizjach opierał się jedynie na treści opinii wydanej przez kieleckich mundurowych. Sędzia zaznaczyła, że podobne pochody odbywają się w wielu częściach Polski, a biorący w nich udział ludzie „prezentują wspólnie poglądy”,

Na koniec sędzia Żak obaliła wymówkę dotyczącą święta harcerzy. W jej opinii I Marsz Równości nie będzie kolidował z tą imprezą, gdyż jedyne aktywności odbywające się w okolicach trasy tęczowej przechadzki przeprowadzone zostaną w Kieleckim Centrum Kultury.

Spodziewaliście się, że miłość znowu wygra? A może baliście się, że tym razem coś pójdzie nie tak i Queerce pozostaną jedynie w sferze planów? Dajcie znać, co myślicie i pochwalcie się, jeżeli wybieracie się na kielecki I Marsz Równości.

Źródła: queer.pl, kielce.wyborcza.pl, en.wikipedia.org, wiadomosci.gazeta.pl, faceook.com [1] [2] [3] fot. kielce.wyborcza.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz