Aktualności Lifestyle 

Droga do równości prowadzi przez Hiszpanię?

 Kolejna jednopłciowa para zdecydowała się na zawarcie związku małżeńskiego poza granicami Polski. Tym razem jest to Jakub Urbanik, radca prawny oraz jego partner – Hiszpan Jose. Procedura przygotowań do ślubu pary byłaby łatwiejsza, gdyby urzędnik nie odmawiał potrzebnych parze dokumentów.

Nie od dzisiaj wiadomo, że sytuacja par jednopłciowych w Polsce jest trudna. Nie ma zalegalizowanej instytucji związków partnerskich, nie wspominając o małżeństwach. Organizacje LGBT friendly robią, co mogą, by wywalczyć wymarzone prawo. Niestety, bez poparcia i zaangażowania ze strony polityków  cel wciąż wydaje się być odległy. Ostatnio do grona polskich par jednopłciowych, które planują ślub poza Polską dołączył prawnik i wykładowca – Jakub Urbanik wraz z ukochanym. Trzynastego stycznia br. mecenas wybrał się ze swoim radcą prawnym do studia “Dzień Dobry TVN” i opowiadał o trudnościach, jakie stawia mu urząd w zawarciu związku małżeńskiego na terytorium Hiszpanii, skąd pochodzi jego wybranek, Jose.

Bezlitosna biurokracja

Walka o uzyskanie dokumentu poświadczającego gotowość do zawarcia małżeństwa w swoim kraju trwa już od kilku lat, jednak adwokat wciąż nie może doprosić się o jego wydanie. Tym, co dodatkowo utrudnia dopełnienie tych procedur, jest konieczność podania nazwiska osoby, którą chciałoby się poślubić. Jako kontrargument urzędnicy najczęściej przytaczają art. 18 Konstytucji RP. Niuansami związanymi z pokonaniem tego artykułu i „odczarowania” stworzonej przez niego blokady, zajmuje się zespół filmowy przygotowujący produkcję o tym samym tytule. Film pt. „Artykuł osiemnasty” opowiadać ma o tym, dlaczego w Polsce nie udało się wprowadzić prawa umożliwiającego formalizację związków osób tej samej płci. Mimo 25 lat wolności i demokracji osoby nieheteroseksualne nadal spotykają się z dyskryminacją, a politycy nie traktują ich problemów poważnie.

Jakub Urbanik od 11 lat żyje w związku ze swoim partnerem, Jose, ale perspektywa możliwości legalizacji tej relacji wciąż jest odległa. Panowie obecnie zatrzymali się na ostatnim etapie. Stanęli bowiem przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka.

Może się uda…

Gdyby się udało wygrać tę sprawę – mogliby otrzymać potrzebne zaświadczenie. Prawo europejskie, w przeciwieństwie do polskiego, opiera się na precedensach. Wygrana adwokata mogłaby więc otworzyć pewne drzwi dla innych par w Polsce.

– Jedno takie rozstrzygnięcie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka właściwie powinno wystarczyć i rozwiązać sprawę – tłumaczy Paweł Marcisz, radca prawny Jakuba Urbanika.

Ten nie poddaje się, a przeszkody tylko mobilizują go do dalszej walki. Przy okazji kształci się, wykorzystując wiedzę w praktyce. Cieszy się też pozytywnymi reakcjami ze strony swoich studentów i studentek, którzy na facebooku ślą mu słowa pełne poparcia. Gratulacje słyszy też na żywo. Redakcja Rainbow Star także podpisuje się pod tymi słowami i życzy powodzenia!

Ewa Bednarek

Źródła: dziendobry.tvn.pl, art18.pl, foto: gazeta.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×