Czy podopieczni Mary Poppins zawalczą o nasze prawa?

W marcu na terenie studia Disney’a odbyła się konferencja prasowa, podczas której reżyser „Mary Poppins powraca” rozmawiał z dziennikarzem advocate.com m.in. na temat znaczenia ruchów społecznych, obecnych w serii filmów o tajemniczej niani. Rob Marshall mówił o sufrażystkach, walce i prawach pracowniczych oraz wyraził nadzieję na to, że bohaterowie i bohaterki kolejnej części, jeśli taka powstanie, zaangażują się w walkę o prawa osób LGBTQ+.

Magia przy ulicy Czereśniowej

Przygody Mary Poppins Świat poznał już w 1934 r. Wtedy właśnie Pamela L. Travers wydała swoją pierwszą książkę o perypetiach magicznej niani. Brytyjka łącznie napisała ich osiem, a każdy tomik wzbogaciły ilustracje Mary Shepard. Co ciekawe, tłumaczką „Mary Poppins” (a także trzech kolejnych części baśni) była Irena Tuwim, która polską wersję tytułu zaprezentowała polskiemu społeczeństwu jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej. I chociaż początkowo nazwała ona główną bohaterkę „Agnieszką”, przy pracy nad „Mary Poppins wraca” użyła już oryginalnego imienia postaci, spełniając tym samym prośbę autorki.

Fabuła książek oraz spektakli i filmów na ich kanwie rozgrywa się w Londynie, gdzie w domu znajdującym się przy ulicy Czereśniowej 17 mieszkają Banksowie i ich dzieci. Pewnego dnia małżeństwo zatrudnia nową opiekunkę dla Janeczki, Michasia, Jasia i Basi, co Na początku nie odpowiada maluchom. Milusińscy nie potrafią obdarzyć Mary Poppins zaufaniem, gdyż jest ona wyjątkowo próżną, niemiłą osobą (za wyjątkiem filmu z Julie Andrews, która jako filmowa piastunka jest łagodna jak baranek) Sytuacja zmienia się, gdy mali Brytyjczycy odkrywają, że z nową towarzyszką zabaw mogą przeżyć wiele zaczarowanych chwil, a ona w głębi serca się o nich troszczy.

Winifreda i Jane działają

Warto wiedzieć, że w pierwszej ekranizacji książek Travers Disney wprowadził wątek feministyczny. Winifreda Banks w latach 90. była bowiem zaangażowana w walkę o wyzwolenie kobiet. Postać grana przez Glynis Johns uczestniczyła w licznych demonstracjach, nosiła szarfę z hasłem „votes for women” (ang. „głosy dla kobiet”) i walczyła o dobrostan swoich służących, a o swoich działaniach śpiewała w chwytliwej piosence „Sister Soufragette”.

Duch aktywizmu obecny jest również w sequelu baśni, czyli „Mary Poppins powraca”. Tym razem zapaloną społeczniczką jest też Janeczka, w oryginale nosząca imię Jane. Młoda kobieta poszła w ślady swojej mamy, zostając feministką. Bliskie jej sercu stały się również prawa pracownicze, o które dzielnie zabiegała w czasach „wielkiego kryzysu”.

Potrzebujemy pamiętać

Podczas konferencji prasowej, jaka w marcu odbyła się w studio Disney’a, reżyser filmu przyznał, iż zaangażowanie dziewczyny w zmianę świata nie jest przypadkowe. Chciał on bowiem, „osadzić” współtworzoną przez siebie opowieść „w realnym miejscu”. Wybrał świat za czasów upadającej gospodarki i oddał smutek, jaki w XX wieku ogarnął świat.

To wszechogarniające poczucie apatii, zdaniem 58-latka świetnie oddające dzisiejsze realia, wpłynęło na to, że udało mu się stworzyć „głęboki film o radzeniu sobie z uczuciem straty” – zarówno jeśli chodzi o odejście bliskiej osoby, jak i zagubienie dawnego „zadziwienia i radości”. W takich okolicznościach powrót niani – czarodziejski jest oczywistą koniecznością.

Mary, jak zauważył Daniel Reynolds, jest przecież nie tyle jest eskapistką, co pomaga ludziom konfrontować się z naprawdę trudnymi aspektami ich życia. Jego rozmówca, opowiadając o motywach celebracji działalności społecznej w filmie „dla dzieci” nie krył zaś, że swój film dedykuje szczególnie osobom dorosłym, bo to one zapominają o pięknych, beztroskich momentach.

„Ludzie potrzebują pamiętać. Codziennie budzisz się przy najstraszniejszych wiadomościach i szukasz drogi, którą będziesz dalej podążać w życiu. I jak to zrobić? To zależy od tego, jak postrzegasz różne rzeczy. Pod jakim kątem?”– inspirował do refleksji Marshall.

Reżyser tłumaczył, że życie pozbawione umiejętności dostrzegania piękna i szczęścia jest bardzo ponure. On sam „nie mógłby być bardziej szczęśliwy”, gdyby – po seansie przedstawionej przez niego historii – ktoś dorosły podszedł do niego i powiedział, iż „poczuł się, jakby znowu był dzieckiem”. „O to chodzi w tym filmie”, swoją drogą bardzo osobistym dla absolwenta Carnegie Mellon University, który prywatnie jest wielkim optymistą i takie spojrzenie na świat preferuje

Tęczowi Banksowie

Bardzo możliwe, że w kolejnej części, jeśli taka powstanie, również będziemy mogli i mogły podziwiać dążenia do zapewnienia równego traktowania osób dyskryminowanych. Kolejna część serii najprawdopodobniej przedstawiać będzie działanie na rzecz społeczności LGBTQ+! Tęczowymi działaczami mogliby być Annabel, John, and Georgie lub nawet młodsze pokolenie londyńskiej rodziny.

„(…) To jest dokładnie to, co powinno się wydarzyć. Zawsze jestem tego świadomy, sam będąc gejem. Chodzi mi o to, że nasz film rozgrywa się w latach 30. Ale jeśli jego akcja miałaby miejsce dzisiaj, to byłoby to dokładnie to, co powinno. Doskonale rozumiem, jak to jest być na obrzeżach i nie czuć się godnym. Powiedziałbym, że taki rodzaj pasji do odkrywania akceptacji w życiu jest tak istotny. I tak, byłbym całkowicie za tym” – odpowiedział filmowiec na pytanie o LGBTQ+ Friendly aktywizm bohaterów następnej części przygody

Lubicie Mary Poppins? Chcielibyście zobaczyć, jak jej przyjaciele walczą o nasze sprawy? A może macie pomysł, jak ciekawie przedstawić walkę o to, co ważne dla naszej społeczności? Chętnie poznamy Wasze zdanie.

Źródła: eng.wikipedia.orgadvocate.comthemarysue.comtheconversation.compinknews.co.ukpl.wikipedia.org [1][2] fot. metro.co.uk

Polecane artykuły

Zostaw komentarz