Aktualności Kulinaria 

Bariści LGBTQ+ wykluczeni z branżowego konkursu w Dubaju

Udział w konkursach branżowych jest dla baristów czymś naprawdę ważnym i oferuje wiele szans dla uczestników. W tym roku kilka ogólnoświatowych potyczek specjalistów od kawy ma odbyć się w Dubaju, słynącym z rażących zaniechań dotyczących praw człowieka i penalizacji homoseksualizmu.

Dubaj to zły pomysł…

Ćwiczenie czyni mistrza, a uczyć się warto przez całe życie. Na przykład poprzez udział w różnego rodzaju konkursach dla profesjonalistów. Służą one poznaniu nowych ludzi, z którymi można podzielić się doświadczeniami oraz uzyskaniu szerszego rozgłosu. Stwarzają lepsze perspektywy na awansowanie, zdobycie wymarzonej pracy. Nie byłoby sprawiedliwym utrudnianie innym samodoskonalenia się, prawda?

Tak sytuacja pojawiła się, niestety, w społeczności ekspertów od przygotowywania i podawania popularnej używki. We wrześniu Stowarzyszenie Specjalizacji Kawowej (wraz ze swoją komórką World Coffee Events) poinformowało, gdzie w przyszłym roku będą miały miejsce Ogólnoświatowe Mistrzostwa Kawy.

W czerwcu Holendrzy będą gospodarzami 2018 Barista Championship. Potyczki w przygotowaniu najładniejszej latte – 2018 Latte Art. Championship – odbędą się w listopadzie. Podobnie, jak World Coffee In Good Spirits Championship. Uczestnicy obu konkursów zmierzą się ze sobą w Brazylii, podczas międzynarodowego tygodnia kawy (Brazil International Coffee Week) w Belo Horizonte.

Decydenci oznajmili również, że część konkursów odbędzie się w Dubaju. Cezve/Ibrik Championship zaplanowano na przyszły luty w związku z największą w roku giełdą kulinarną – Gulfood (18–22.02.2018 r.). Termin trzech innych rozgrywek (World Brewers Cup, World Cup Tasters Championship, World Coffee Roasting Championship) wyznaczono na wrzesień 2018. Wtedy w tym mieście trwać będzie GulfHost, ściśle związany z Dniem Gościnności Międzynarodowej w Dubaju.

SCA nie raczyło jednak wyjaśnić, jakie negatywne aspekty wiążą się z wyborem Dubaju i – ogólnie – Zjednoczonych Emiratów Arabskich na gospodarzy prestiżowych konkursów dla baristów. Kontrowersje związane z tym terytorium mają dwojaki charakter. Pierwszy problem to praca niewolnicza. Ludzie zatrudnieni w krajach Zatoki Perskiej wykonują ją w ramach systemu sponsorowania kafala. W ocenie działaczy z Amnesty International i Human Rights Watch system ten jest po prostu współczesnym niewolnictwem. Redakcja New York Times zauważyła, że jest to tylko niewielki kawałek dramatycznej sytuacji społecznej w tym państwie, a zabiegi wykonywane przez władze w tym kontekście nazwała „systemowym łamaniem praw człowieka”.

Nie mniejszym skandalem jest to, iż – w świetle prawa obowiązującego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – bycie osobą homoseksualną lub transpłciową jest przestępstwem. Największym wymiarem kary przyznawanej za zbliżenia erotyczne między mężczyznami jest egzekucja. Lokalne przepisy zakazują bowiem gejowskiego seksu uprawianego za zgodą głównych zainteresowanych oraz „sodomii”. Minimalnym wymiarem sankcji jest pozbawienie wolności na okres jednego roku.

Aresztowanym można zostać nawet z powodu „zbyt kobiecego wyglądu”, a władza szczególnie upodobała sobie represjonowanie cudzoziemców. Strony internetowe dotyczące osób LGBTQ+ oraz organizacji działających na ich rzecz są zablokowane przez dostawców internetu. Z problemami spotkają się także cross-dresserzy i osoby transpłciowe. Osoby te będą nękane przez rząd, który podjął działania przeciw nim.

Nic dziwnego, że decyzja SCA oburzyła społeczność kawoszy i wywołała lawinę protestów i petycji oraz obietnic bojkotu w przypadku zignorowania sprzeciwu. Reakcja stowarzyszenia łączącego specjalistów od parzenia i podawania energetyzującego napoju nastąpiła zaledwie dzień po tym, jak magazyn branżowy Sprudge wyjawił niewygodne fakty. SCA zawiesiła planowanie wydarzeń i powołała radę, by ocenić, jakie ruchy należy podjąć.

Co ukrywa SCA?

Po dwóch miesiącach okazało się, że planowane w Dubaju eventy nie zostaną anulowane czy przeniesione. Będą się jednak odbywać na podstawie polityki mającej załagodzić niepokoje wśród przeciwników wyboru lokacji. Szkoda tylko, że ta strategia – nazwana Polityką Odroczonej Kandydatury – wprost namawia do wstrzymania się z deklaracjami udziału w mistrzostwach i czekania na sygnał od World Coffee Events. Chętni na wypróbowanie swoich sił podczas udziału w tych konkurencjach będą musieli się wyoutować i oczekiwać na akceptację ze strony komitetu.

Bardzo możliwe, że zaryzykują tym samym pieniądze, czas i wysiłek włożony w trenowanie umiejętności. W związku z tym – kolorowa społeczność miłośników kofeinowych delicji znajduje się w poważnym zagrożeniu aresztem. Bo chociaż wizerunek Dubaju kreowany jest na przyjazny turystom – wystarczy jedno „potknięcie”, by trafić za kratki.

”Jeśli jesteś homoseksualnym mistrzem z nadzieją o reprezentowaniu swojego kraju podczas World Brewers Cup, World Cup Tasters or Cezve/Ibrik Championship, powinieneś byś zaniepokojony. Jeśli jesteś homoseksualnym wolontariuszem, sędzią, dziennikarzem, wystawą lub potencjalnym sponsorem – powinieneś być zaniepokojony. Jeśli Twoja firma zatrudnia lub wspiera gejów, lesbijki, osoby biseksualne, personel transpłciowy lub interseksualny, powinieneś być zaniepokojony. Jeśli uważasz się za sojusznika społeczności LGBTIQ, jakkolwiek nieidealny może być termin »sojusznik«, powinieneś być zaniepokojony” – alarmuje Sprudge. com.

Redakcja portalu uznała, że zaniepokojone powinny być również członkowie SCA i osoby przez nich zatrudnione. Pomimo, iż SCA i WCE widnieją w rejestrze jako organizacje niekomercyjne – ich kierownictwo nie chciało ujawniać szczegółów umowy zawartej z czołowymi politykami Dubaju.

Ci, którzy podpisali te porozumienia, wykazali się wyjątkową arogancją. Poza tym, że nie przeprosili rozczarowanych kandydatów za narażenie ich na koszty i straty moralne – przekonywali o słuszności swojego wyboru i wskazywali na poszanowanie wielokulturowego klimatu miasta. Hipokryzję tę obnażyli wybitni działacze muzułmańscy, nie wiążący tradycji swojej religii z fundamentalizmem państwowym.

Niestety, Nic nie można stwierdzić definitywnie, póki warunki umowy nie są wystarczająco transparentne. RJ Joseph – niebinarny barista, redaktor Sprudge, freelancer i organizator społeczności – twierdzi, że motywem głównym mogłaby być inkluzywność.

I może SCA i WCE nie złamią umowy z Dubajem, ale przynajmniej będą miały świadomość, że ich ostatnie operacje nie pozostaną bez konsekwencji. Społeczność baristów wciąż organizuje protesty i bojkoty by pokazać, że dalszy brak jasnych reguł oraz przeprosin ze strony zarządu poskutkuje regularną utratą członków i firm członkowskich. A to doprowadzi do zatracenia mandatu w kolejnych wyborach.

”SCA/WCE musi przyznać się do błędu i przeprosić kawową społeczność, szczególnie jej nie hetero normatywnych członków. Muszą zwrócić pieniądze osobom już zapisanym, chcącym wycofać się z tegorocznych konkursów i muszą stworzyć system sprawdzania dla krajów przyjmujących, zamiast podważać antagonistyczną retorykę, która każe wybierać między włączeniem globalnym a integracją queer” – ocenił Joseph.

Źró­dła: advocate.comwikipedia.orgsprudge.comgulfood.com fot.: wgnetworks.tv

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×