Aktualności Prawo 

Bangladesz powołał pierwszą transpłciową rzeczniczkę ds. praw człowieka

Tanisha Yeasmin Chaity jest pierwszą transpłciową członkinią Komisji Praw Człowieka w Bangladeszu. Pełna optymizmu działaczka chce zrobić jak najwięcej dla społeczności hijra.

National Human Rights Commission of Bangladesh

Zimą 2007 r. rząd Strażników Bangladeszu powołał Narodową Komisja ds. Praw Człowieka. Początkowo podstawą prawną jej działania były przepisy rozporządzenia krajowego Komisji Praw Człowieka. Po dwóch latach prawo to przestało obowiązywać, więc NHRC została założona raz jeszcze, ale na fundamencie Krajowej Ustawy o Komisji Praw Człowieka. W tym samym roku (2009) doszło do przekształceń, a ciało to stało się instytucją promującą i chroniącą prawa człowieka.

Narodowa Komisja ds. Praw Człowieka przyjęła, tym samym, więcej obowiązków. Obecnie w gestii jej przedstawicieli leży dbanie o godność, wartość, i wolność każdego człowieka. Za merytoryczną pomoc w realizacji tych celów filantropi obrali konstytucję Chińskiej Republiki Bangladeszu oraz podpisane przez władze Bangladeszu międzynarodowe konwencje i traktaty na temat praw człowieka. Ochotnicy uświadamiają społeczeństwo, by doprowadzić do rozwoju „kultury praw człowieka”, zwiększenia bezpieczeństwa i pokoju. Marzą, by osiągnąć to wszystko przy zachowaniu tempa „postępowych aspiracji ludności”.

Członkowie NHRC wybierani są przez rządowy komitet selekcyjny, czyli przewodniczącego lokalnego parlamentu i sześciu innych polityków. Opinia oficjeli pomaga prezydentowi państwa wybrać skład Narodowej Komisji ds. Praw Człowieka oraz jej przewodniczącego. Wśród zasług tych ludzi możemy wymienić m.in. prowadzenie kampanii, wyrażających sprzeciw wobec godzeniu w prawa człowieka oraz piętnujących zabójstwa pozasądowe. których dokonano na terenie państwa.

Trudna podróż

Latem kadra organu zorganizowała rekrutację. W związku z prowadzonym przez siebie programem, szukała przedstawicieli grup marginalizowanych. Aplikację o stanowisko złożyła m.in. Tanisha Yeasmin Chaity. Działaczka z Rajbari określa się jako hijra, czyli osoba trzeciej płci (oficjalnie uznano ją w 2013 r.), Ochotniczka zdała test i na początku lipca (01.07.2018) została dyrektorką wykonawczą.

Zanim zasiadła w gronie NHRC – na jej drodze życiowej pojawiło się wiele przeszkód. Tanisha sama określa swoją przeszłość jako „wcale nie tak łatwą podróż”, wspominając przy tym m.in. brak wsparcia ze strony krewnych.

To, że nie czuje się mężczyzną zaczęła odkrywać w wieku pięciu lat. Jej rodzice nie mogli się jednak pogodzić z tym, że jedyny „męski” – jak sądzili – potomek postrzega się zupełnie inaczej. I chociaż nie wyrazili pozwolenia na przebycie przez Chaity procesu tranzycji, rozpoczęła go samowolnie jako jedenastolatka.

Zmuszanie do poddania się terapii, niezrozumienie i szykany ze strony krewnych zmusiły dziewczynę do ucieczki z domu i podzielenia losu wielu podobnych jej osób. Tanisha wyruszyła zatem w poszukiwanie osób podobnych do siebie. Grupy, która by ją zaakceptowała i dała poczucie bezpieczeństwa.

„Żyć normalnie

I chociaż w Jesore faktycznie udało jej się poznać innych hijra, doszła do wniosku, iż relacje z nimi ją rozczarowują. Nie spodobało jej się sposób, w jaki się utrzymują się Ci ludzie. Postanowiła, że trwanie przy nich nie zagwarantuje jej upragnionego spokoju ducha, więc wybrała się w dalszą drogę po „normalne życie”.

Dziewczyna wróciła w rodzinne strony i zdała egzamin typu Higher Secondary Certificate. Nadal zdarzało jej się korzystać z pomocy finansowej od społeczności hijra, ale robiła to tylko wtedy, gdy wymagała tego sytuacja. Niedługo potem podjęła współpracę z organizacjami pozarządowymi, by pomagać osobom transpłciowym.

W 2007 Azjatka spróbowała swoich sił jako pracownica społeczna w stolicy Bangladeszu. Gdy czasem odwiedzała bliskich – obcinała włosy by choć trochę dopasować się do oczekiwań matki i ojca. Ale na co dzień wyglądała bardziej „kobieco”. Niezgodny z wymogami ról genderowych wygląd nie spodobał się wykładowcom z uczelni w Rajbari, więc uniemożliwili jej dokończenie kursu z wyróżnieniem.

Po dwóch latach na stałe przeprowadziła się do Dhaki. Aktualnie jest w toku ostatniego roku studiów, które rozpoczęła w 2013 r. Zajęcia na Bangladesh Open University zgrabnie łączyła w pracy na rzecz NGOsów. To wzmocniło jej samoocenę i dało jej szansę na rozwój wewnętrzny.

„Excited”

Teraz Chaity ma swoje „pięć minut”. Kobieta zyskała zarówno prestiżową posadę, jak i akceptację’ ze strony rodziny. Pogodziła się też z częścią swoich „męskich” obowiązków. Pomaga rodzinie, wspiera ją materialnie. I cieszy się z szansy na zorganizowanie „nowego początku dla całej transpłciowej społeczności”.

Kobieta przyznaje, że chciałaby wieść normalne życie. Tego samego życzy innym osobom o trzeciej płci. Chce Społeczniczka chce zmieniać nastawienie i światopogląd osób cis. Marzy o tym, żeby hijra nie musieli zdobywać pieniędzy w znany sobie sposób. Zrobi co w jej mocy, aby ok. 10 tys. egzystowało w lepszych warunkach. Aktywistka chce dać członkom swojej społeczności szansę na znalezienie pracy, by nie musieli już żebrać ani trudnić się prostytucją.

Pomimo perspektywy wielu wyzwań jest „podekscytowana” swoją misją. Stworzyła nawet krótki film dla osób, które chciałyby ją bliżej poznać. W krótkim materiale  Opowiada o swoich przeżyciach i dzieli się refleksjami o życiu.

Moim planem na przyszłość jest pracowanie na rzecz całej transpłciowej społeczności, póki moje serce nie przestanie bić” – deklarowała filantropka.

Sukcesem Chaity cieszy się także przewodniczący Narodowej Komisji Praw CZłowieka. Kazi Reazul Hoqu wiedzy, że otwarty charakter NHRC zainspiruje innych urzędników i aktywistów.

Mamy nadzieję, że Tanisha zrealizuję wszystkie swoje cele. A jak – Waszym zdaniem – można oswajać z tranpłciowością w Polsce? Podzielcie się pomysłami w komentarzach.

Źródła: en.wikipedia.orgdhakatribune.compinknews.co.uk fot. dhakatribune.com

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×