Aktualności Prawo 

Amerykanin, który używał Grindra do szukania swoich ofiar, usłyszał wyrok

Czterech Teksańczyków na początku ubiegłego roku dopuściło się serii przestępstw motywowanych uprzedzeniami do osób LGBTQ. Mężczyźni do wyszukiwania swoich ofiar używali aplikacji Grindr. Przekonywali, że są samotnymi gejami. Następnie umawiali się w domu poszkodowanych, i napadali ich. Jeden z członków homofobicznej grupy poznał już wymiar wymierzonej mu kary.

Grindr podbija Świat

Grindr powstał w 2009 r. jako aplikacja dedykowana nieheteronormatywnym mężczyznom, ułatwiająca im komunikowanie się między sobą. Już od pierwszych dni swojego funkcjonowania okazał się być trafionym pomysłem. Dzięki dobremu startowi, oraz prężnemu rozwojowi dziś jest „największą na świecie aplikacją społecznościową dla osób homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych/transseksualnych i queer”. Każdego dnia korzysta z niej trzy miliony mężczyzn.

Swoim użytkownikom oferuje coś więcej, niż możliwość konwersacji, która- być może- zakończy się spotkaniem. Platforma inspiruje do rozwoju i życia z pasją. Joel Simkhai i jego zespół cały czas wzbogacają ją o treści dotyczące fotografii, sytuacji społeczno-politycznej, mody i wielu innych dziedzin.

W maju ubiegłego roku aplikację wykupił Beijing Kunlun Tech- największa w Chinach firma, znana głównie z programowania gier. Zhou Yahui, właściciel koncernu, zainwestował w Grindr’a już w styczniu. Stał się wtedy współwłaścicielem spółki. Wiosną doszło do pełnej transakcji kupna.

Nie oznacza to jednak, że Simkhai stracił prawo do decydowania o projekcie. Redakcja Grindr’owego bloga zapewniła, że CEO w dalszym ciągu będzie wypełniał dotychczasowe obowiązki i „poprowadzi markę do tego nowego rozdziału”.

„Dzięki temu przejęciu będziemy nadal rozszerzać doświadczenie użytkownika Grindr, opracowywać nowe funkcje, tworzyć wiele ekscytujących nowych treści, kontynuować dążenie do równości i wiele więcej” – obiecywał autor wpisu.

Deklarowano również, że prywatność korzystających z popularnego freeware’u dalej będzie priorytetem i w związku z tym, że Beijing Kunlun Tech nie jest przedsiębiorstwem państwowym, rząd Chin nie będzie miał możliwości przetwarzania zarejestrowanych w serwerze osób.

„Randka” z homofobem

Potęgę popularności Grindra doceniło także czterech młodych (najmłodszy z kolegów miał wtedy osiemnaście lat, najstarszy- dwadzieścia jeden) mieszkańców Teksasu: Anthony Shelton, Nigel Garrett, Chancler Encalade i Cameron Ajiduah. Wykorzystali ją, niestety z bardzo niechlubnymi zamiarami.

Według orzeczenia, jakie wydał sąd federalny, mężczyźni korzystali z hitowej aplikacji i udawali, że są gejami, by znaleźć sobie ofiarę.  Gdy udało im się wzbudzić zainteresowanie rozmówcy- umawiali się ze swoimi adoratorami w ich domu.

W okresie 17.01- 07.02.2017 na terenie przedmieść Dallas (Plano, Frisco i Aubrey) doszło do czterech napadów na domy poszkodowanych. Mężczyźni, którzy oczekiwali na swoich gości, zamiast miłej randki doświadczyli czegoś, czego nikt nie chciałby przeżyć. Gospodarze zostali skrępowani taśmą i okradzeni przez swoich czatowych partnerów. Ponadto, uzbrojeni napastnicy wypowiadali się pogardliwie na temat ich orientacji seksualnej.

Zdemoralizowanym Amerykanom postawiono wiele zarzutów. Należą do nich: spiskowanie, porwanie, kradzież samochodu i posiadanie broni palnej, którą straszyli właścicieli domostw. Pierwszym członkiem zespołu, który usłyszał wyrok jest dwudziestojednoletni Nigel Garrett. Pozostali- podobnie jak ich znajomy- przyznali się do winy i czekają na decyzję sądu.

Sam Garett został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności. Wyrok poprzedziło porozumienie z prokuratorami federalnymi. Jak donosi Huffington Post- Ministerstwo Sprawiedliwości bardzo nalegało na wymierzenie stosownej kary, a intencją przedstawicieli tego organu władzy było zaznaczenie swojego zaangażowania w ściganiu przestępstw z nienawiści.

„Przestępstwa z nienawiści są atakiem na podstawową zasadę Stanów Zjednoczonych: bycie wolnym od strachu i przemocy spowodowanej swoją orientacją seksualną, tożsamością płciową, rasą, kolorem skóry, religią, pochodzeniem lub korzeniami”– powiedział pracujący dla Wydziału Praw Obywatelskich Prokurator Generalny, John Gore.

W wydanym przez siebie oświadczeniu obiecał również, że Departament Sprawiedliwości będzie walczył z tym rodzajem przemocy przy użyciu wszelkich możliwych środków.

Głos w tej sprawie już w maju (po wpłynięciu oskarżeń, obciążających czwórkę bandytów) zabrała przewodnicząca organizacji North Texas Gay and Lesbian Alliance. Gdy przedstawiciel stacji CBS 11 News poprosił ją o komentarz, podziękowała autorom aktów sądowych za to, że dostrzegli powagę sytuacji. Jeanne Rubin zwróciła uwagę na to, że w przypadku, w którym zapraszający zostali obiektem rabunku z pewnego konkretnego powodu- „cała społeczność może czuć się tak, jakby była celem ataków “.

Wśród osób, które ustosunkowały się do tych przykrych zdarzeń był również rzecznik prasowy Grindr’a.  Zapewniał, że firma nie ustaje w staraniach tworzenia przyjaznego środowiska, co jest możliwe dzięki serii ludzkich i cyfrowych narzędzi kontroli. Podkreślił, iż aplikacja „zachęca do zgłaszania podejrzanych i niebezpiecznych działań”.

„Podczas, gdy cały czas ulepszamy ten proces, ważne jest, aby pamiętać, że Grindr jest platformą otwartą. (…)Grindr regularnie współpracuje z organami ścigania i nie toleruje agresywnych zachowań lub przemocy”– pouczał.

Źródła: edition.cnn.comout.comgrindr.com, grindr.tumblr.comnews.vice.compinknews.co.ukhuffingtonpost.com

fot. New York Post

Polecane artykuły

Zostaw komentarz

×