Aktualności Lifestyle Prawo 

Aktywistki “Stop Bzdurom” potrzebują wsparcia w “przetańczeniu »zygotarian«”

W połowie maja ekipa „Stop bzdurom” rozpoczęła walkę z kłamliwą propagandą głoszoną przez ludzi skupionych wokół projektu „Stop pedofilii”. I robi to z niebywałym wdziękiem – tańcząc i emanując pozytywną energią, której adwersarzom zdecydowanie brakuje. Teraz dziewczyny potrzebują naszego wsparcia, by dalej mieć możliwość wpływania na rzeczywistość i prostowanie kłamstw.

Czarna Wołga

Niedawno przypominaliśmy Wam, że „przyjemnością” spotykania się z działaczami zaangażowanymi w w projekt „Stop pedofilii” macie od kwietnia. Część aktywistów zatruwających umysły ludzi homofobicznymi pomówieniami czyha na przechodniów w namiotach rozstawionych w strategicznych punktach wybranej miejscowości. Inni psują nam dzień jeżdżąc po okolicy „przystrojonymi” w oszukańcze treści furgonetkami. Pojazdy te Tomasz Kammel porównał ostatnio, całkiem słusznie, do bohaterki miejskich legend, czyli „czarnej wołgi”

„Owszem, nikogo nie porywa, ale budzi przerażenie, zakłopotanie i niesmak. Obserwowałem reakcje ludzi na beznamiętny głos sączący jad i jestem poruszony, tak jak wielu z nich” – napisał na instagramie prezenter.

Dziennikarz podkreślił przy tym, że chociaż „polityczna wojna wokół #lgbt” nie spędza mu snu z powiek, to „cholernie zasmuca” go wyobrażanie sobie, co muszą czuć osoby nieheteronormatywne – oraz ich bliscy, gdy jakieś nieuki utożsamiają orientację homoseksualną z pedofilią.

„To jest po prostu podłe i nieludzkie. Ludzie maja prawo znać prawdę, również Ci, którym nie jest po drodze z lgbt. Tylko wtedy spór ma szanse przynieść cywilizowane rezultaty. Nawet w najtrudniejszych sprawach można się mądrze i pięknie nie zgadzać. Mija właśnie godzina od mojego spotkania z tym pojazdem, i dalej nie mogę się otrząsnąć. Jest środek Europy, XXI-szy wiek. To nie jest czas i miejsce na takie rzeczy” – dodał gospodarz „Pytania na Śniadanie”.

Dobrze wiedzieć, że nawet w TVP znajdą się osoby zdegustowane tym cyrkiem na kółkach i potrafią dostrzec ogrom zła czynionego przez  kierowców tych furgonetek. Nic dziwnego, że coraz więcej osób ma tego po prostu dość. Dziś dowiedzieliśmy się nawet, że w nocy jeden z homofobicznych wozów został  zniszczony przez anonimowe osoby. Buntownicy, którzy to zrobili, zamazali dodatkowo tablicę rejestracyjną, przez co wehikuł nie ma szans wyjechać na trasę.

„Stop bzdurom”

W połowie maja stało się coś ważnego. Trójka dziewczyn, która przechodziła akurat przez stołeczną „Patelnię” postanowiła zainterweniować w obliczu niegodziwości przeciwników tęczowej społeczności i edukacji seksualnej.

Tego deszczowego dnia Łania, wraz z koleżankami, zdecydowała się podejść do obozowiska konserwatystów. Posiadaczki „girl power’a” obejrzały banery i zapoznały się z rozdawanymi przez obrońców „życia poczętego” materiałami oraz nawiązały dialog.

Zaszokowana przesłaniem przedsięwzięcia „stop pedofilii”, tęczowa młodzież wezwała policję, ale telefon nie doczekał się odpowiedzi. Dzielne dzieciaki w dalszym ciągu stały przy namiocie i próbowały rozmawiać z nienawidzącymi ich ludźmi. Z biegiem czasu dołączyło do nich dwanaścioro nieznajomych, ale myślących podobnie osób.

Funkcjonariuszom nie spodobało się to, ile zwolenników równouprawnienia i rzetelnej wiedzy skupiło się w pobliżu naszych hejterów, więc poza „masowym spisywaniem” posunęli się oni do użycia przemocy fizycznej: szarpania, przepychanek, a nawet rzucenia na ziemię dziewczyny o ksywce Margot, którą następnie skuli i odwieźli na komisariat.

„Po środowych wydarzeniach nie byłyśmy w stanie siedzieć bezczynnie (…).Przez dwa następne dni organizowałyśmy potańcówki na Patelni. Zagłuszałyśmy komunikaty z ich głośnika, tańczyłyśmy z tęczowymi parasolkami i flagami. Szybko zdałyśmy sobie sprawę, że to za mało. Zaczęłyśmy nagłaśniać sytuację” – dowiadujemy się z facebook’owego fanpage’a kolorowych filantropów.

Inicjatorki „stop bzdurom” w niecałe dwa tygodnie dały radę „przegrupować siły” i zapoznać się z licznymi badaniami, raportami i statystykami, a w końcu z przepisami zawartymi w „dzbanerskiej ustawie”.

Efekty pracy wspieranej przez radców prawnych zamieściły na swojej stronie internetowej, gdzie znajdziecie m.in. „10 największych bzdur/obaw/mitów na temat edukacji seksualnej”. Na łamach tej zakładki autorki tłumaczą kardynalne błędy stwierdzeń takich, jak: „Seksedukatorzy to zboczeńcy!”, „Przy dzieciach nie powinno się rozmawiać o seksie!” tudzież: „Przecież to właśnie homoseksualiści są pedofilami”. Odpowiadają też m.in. „po co komu” edukacja seksulana”.

Po etapie opracowania materiałów załoga działająca na rzecz postępu społecznego wróciła w miejsce konfrontacji. Dziewczyny znowu przygotowały głośniki z dobrą muzyką, ulotki i poruszające przemówienia. I jak zwykle pląsały dla dobra sprawy. Na miejscu czekało na nie o wiele więcej osób, niż przy okazji pierwszego starcia z amatorami prawicowego światopoglądu. Charakterystyczna „miejscówka” w Warszawie została przejęta, a video relacja z wydarzenia stała się internetowym viralem.

„Przetańczyć »zygotrrian«”.

Wojowniczki o sprawiedliwość społeczną wróciły do domu w poczuciu szczęścia i przekonaniu o zrobieniu czegoś dobrego. Były pewne, że nie zamierzają przestać.

„Nie będziemy siedzieć obojętnie – nie ma przyzwolenia na homofobię w miejscach publicznych (nie ma też na nią przyzwolenia w niczyim domu). Nie ma miejsca na kłamstwa o edukacji seksualnej, nie ma miejsca na nienawidzenie osób LGBTQ+.” – deklarowały w prezentacji na temat swojej kampanii.

Do robienia tych wszystkich wartościowych rzeczy potrzebne jest jednak zaplecze finansowe. I właśnie z tego powodu załoga „Queer’a na dzbany” założyła zbiórkę w serwisie zrzutka.pl.

Założycielki „Stop Bzdurom” chciałyby rozszerzyć swoją działalność o kilka innych miast. Pragną też zapewnić tęczowej młodzieży warsztaty ze sprawczości i aktywizmu. Ich celem jest ponadto poruszanie tematów zinternalizowanej homofobii i transfobii ze społecznością LGBTQ+.

Dzięki zamkniętemu wczoraj fundraising’owi aktywistki otrzymały 5 997 zł z planowanych 6–7 tys. zł. Dzięki temu Łania i jej przyjaciółki są w trakcie zakupu kolumny, oprzyrządowania audio i materiałów plastycznych. Za pomocą pozostałej części pieniędzy młode kobiety będą mogły – chociaż w pewnym procencie – przeznaczyć na opłacenie transportu, materiałów edukacyjnych, wspieranie oddolnych inicjatyw i pomoce naukowe dla małych uczestników zajęć.

Przed odważnymi tancerkami jeszcze sporo pracy, więc prosimy o to, byście w miarę swoich możliwości je wspierali i wspierały. W końcu im szybciej rozprawimy się z nagonką na naszą społeczność, tym lepiej!

Źródła: pl.wikipedia.org, instagram.com, stopbzdurom.pl, zrzutka.pl, rainbowstar.pl, facebook.com [1] [2] fot. stopbzdurom.pl

Polecane artykuły

Zostaw komentarz