Aktualności Lifestyle Prawo 

Aktywiści z AllOut stanęli w obronie polskiej społeczności LGBTQ+

To, że w Polsce źle się dzieje, jest oczywistością. O tym, jak w kraju homofobicznych liderów Europy traktowani są tęczowi obywatele dowiedzieli się m.in. aktywiści All Out. W ramach sprzeciwu wobec rozprzestrzeniającej się nad Wisłą homofobii grupa filantropów sprzyjających osobom LGBTQ+ stworzyła petycję, za pomocą której wzywa władze UE do podjęcia stosownych działań na rzecz walki z dyskryminowaniem nieheteronormatywnych Polaków.

„Teoria zmiany”

Wyobraźcie sobie świat, „w którym NIKT nie musi poświęcać swojej rodziny, wolności, bezpieczeństwa lub godności ze względu na to, kim jest”. Taką wizję ma zespół All Out, czyli „globalny ruch”, o 2012 r. działający w celu wcielenia takiego stanu rzeczy w życie. Na całym Świecie.

Marzyciele z zespołu założonego przez Andre Banks’a i Jeremy’ego Heimans’a żywią przekonanie, że wspólnie możemy położyć kres aresztowaniom ze względu na orientacją seksualną zatrzymanych czy torturowaniu tęczowych więźniów z nadzieją „wyleczenia” z urojonej „choroby”. Ich zdaniem w zakresie naszych zdolności leży ponadto wspieranie uczestników atakowanych Marszów lub Parad Równości a także wyrażanie braku zgody na przyjmowanie przez władze ustaw marginalizujących tych, którzy nie mają zamiaru dopasowywać się do wymogów hetero matrixa.

„Jesteśmy ruchem na rzecz miłości i równości. Jesteśmy tysiącami ludzi o różnych orientacjach seksualnych i tożsamościach, z miejsc rozsianych po całej Ziemi, przeistaczając pojęcie solidarności w akcję” – przedstawiają się osoby zaangażowane w projekt.

Akcja, o jakiej wspominają, polega natomiast na realizowaniu w praktyce „Teorii zmiany” której głównym aspektem jest wykorzystanie technologii cyfrowych. Na łamach swojej strony internetowej aktywiści tłumaczą, iż „poprzez pełne poszanowania partnerstwo” udaje im się skontaktować zarówno z milionami „zwyczajnych obywateli”, jak i z doświadczonymi aktywistami. „Szersza publiczność” podpisuje liczne petycje, wspiera wybrane zbiórki pieniędzy, uczestniczy w demonstracjach powiązanych ze sprawami nieheteronormatywnej i niecispłciowej części ludności. A jej pełne solidarności i humanitaryzmu gesty pozwalają na realizowanie wspólnego celu, jakim jest obrona praw osób LGBTQ+.

Jak wskazuje angielski idiom, ukryty w nazwie grupy – członkowie ruchu All Out dają z siebie wszystko, bo „wierzą, że aktywność online ma realny wpływ na zmianę prawa, wykończenie dyskryminacji a także otwarcie ludzkich serc i umysłów”.

„We’re under attack in Poland”

Jedną ze spraw, jakiej przyjrzeli się kolorowi filantropi jest to, co od niedawna dzieje się w Polsce. Fakt, że wolontariusze All Out postanowili pochylić się nad problemami polskich przyjaciół oznajmił w okolicznościowym spocie dyrektor Programowy organizacji. Mathias Wasik, zatroskany zintensyfikowanymi atakami, jakich w tym roku doświadczamy – poinformował o kampanii rozpoczętej we współpracy z KPH i Lambdą Warszawa.

Wzięcie udziału w przedsięwzięciu jest bardzo proste. Wystarczy podpisać petycję i wezwać do interwencji Przewodniczącego Komisji Europejskiej a także Przewodniczącą – elektkę tegoż organu. Dobrze by było, żeby Jean-Claude Juncker i Ursula von der Leyen dowiedzieli się o ok. 30 uchwałach przyjętych przez urzędy „wolne od ideologii LGBT”. Niech dojdzie do nich wieść o paskudnych wlepkach od Gazety Polskiej oraz białostockim „polowaniu” na osoby stojące po kolorowej stronie życia.

„Wzywamy Was do potępienia tych aktów przemocy i dyskryminacji, jak również nakłonienia polskich władz do chronienia społeczności LGBT+ oraz przegłosowania ustawy o przemocy bazującej na orientacji seksualnej” – czytamy w tekście podania.

W samym opisie inicjatywy, zawartym na stronie, działacze przypominają o zbliżającym się wielkimi krokami I Marszu Równości w Płocku. Ambitni zmieniacze świata podkreślają przy tym, że – pomimo wielkiej determinacji do walki z nienawiścią wobec nas – potrzebujemy wsparcia.

O tym, że „nie cofniemy się o krok” i „nie damy politykom robić z nas kozłów ofiarnych poprzez robienie sztucznego wroga publicznego”, mówiła też Justyna z KPH. Zaraz po przejęciu głosu od Wasika, koordynatorka KPH ds. mobilizacji społecznej wypunktowała wszystkie wspomniane przez nas wyżej problemy i uczuliła na to, że Polska to też nasz dom. Na koniec Warszawianka poszła śladem zagranicznego kolegi i poprosiła o wzięcie udziału przesyłaniu petycji do europejskich dyplomatów.

A czy Wy złożyliście już swój podpis? Jeśli nie, to serdecznie Was do tego zachęcamy. Pamiętajcie, że presja ma sens i podzielcie się w komentarzach swoimi przemyśleniami na temat projektu!

Źródła: kph.org.pl, action.allout.org, en.wikipedia.org, action.allout.org, allout.org fot. action.allout.org

Polecane artykuły

Zostaw komentarz